Czy suplementacja miodem ma sens? – część 2 – miód i zdrowie

Paweł Szewczyk

Wiedziano o tym już dosyć dawno. Jeśli by wierzyć skalnym malunkom – ludzie stosowali miód ok. 5500 lat temu. Terapeutyczne zastosowanie miodu notowali już Majowie, Babilończycy i starożytni Egipcjanie. Na dzień dzisiejszy znamy około 300 gatunków miodu. Różni się on składem, smakiem, barwą, zapachem i właściwościami. Różnice wynikają z różnego rodzaju nektarów pozyskiwanych i przetwarzanych przez pszczoły.

W 2018 w czasopiśmie Nutrients miała miejsce publikacja pracy przeglądowej mającej zaprezentować ochronne efekty spożywania miodu przeciwko rozwojowi zespołu metabolicznego. Znajdziemy tam nieco wzmianek na temat niskiego indeksu glikemicznego miodu i jego ogólnie pojętej wartości zdrowotnej, najbardziej interesuje nas jednak konkluzja (a nie jednego zaskoczy!) – miód może sprawdzać się świetnie zarówno w prewencji, jak również leczeniu zespołu metabolicznego.

Dotychczasowe badania z udziałem modeli zwierzęcych dokumentowały potencjał przeciwdziałania otyłości. Szczury karmione miodem przybierały zdecydowanie mniej masy ciała i tkanki tłuszczowej niż te na diecie opartej o sacharozę. Co ciekawe – u ludzi cierpiących na cukrzycę typu II suplementacja miodem prowadziła do istotnej (przynajmniej statystycznie) redukcji masy ciała w porównaniu do grupy kontrolnej (badanie trwało 56 dni, podaż miodu zaczynano od 1g/kg m.c. zwiększając o 0,5/kg m.c. co dwa tygodnie – ostateczna ilość wynosiła 2,5g/kg m.c.). W przypadku osób z nadmierna masą ciała (nadwaga i otyłość), którym zaordynowano porcje 70g miodu/d przez okres 30 dni zaobserwowano nieistotny statystycznie  przyrost masy ciała, jednak przy ograniczeniu ilości tkanki tłuszczowej (procentowo i masowo). Istotna okazała się za to redukcja BMI (o 1,2%).

Inny z przeglądów (2017) podsumowuje rolę miodu jako produkt:

  • Przeciwzapalny i immunomodulujący

Badania z udziałem miodu wykazały, ze jego podaż ogranicza intensywność procesu zapalnego zarówno w hodowlach komórkowych, u zwierząt oraz u ludzi. Za najistotniejsze składowe wywierające taki wpływ uznaje się składniki fenolowe i flawonoidy – wykazują one wpływ hamujący na aktywność cyklooksygenazy-2 (COX-2) oraz pobudzający na wytwarzania syntazy tlenku azotu (iNOS). Wpływ immunomodulacyjny opiera się m.in. na modyfikacji poziomów prozapalnej interleukiny-6 (IL-6) oraz populacji limfocytów (T i B), przeciwciał i innych składowych układu odpornościowego. Podaż miodu ułatwia także powstawanie krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych (SCFA) i składowych procesu ich fermentacji (czyli miód jest prebiotykiem), wpływających pobudzająco na układ odpornościowy człowieka m.in. poprzez odżywienie mikrobiomu.

  • Przeciwutleniający

Mimo niepełnego poznania roli naturalnych antyoksydantów i funkcjonowania układu antyoksydacyjnego człowieka – zaobserwowano, że miód wpływa na utylizację reaktywnych form tlenu powstających w procesach metabolicznych, ograniczając procesy utleniania protein, tłuszczów i składowych nici DNA. Spożycie miodu wpływa pośrednio (poprzez stymulację wytwarzania naturalnych enzymów antyoksydacyjnych), jak również bezpośrednio (poprzez zawarte w miodzie naturalne przeciwutleniacze) na ustrój. Warto zaznaczyć, ze ciemniejsze miody charakteryzuje większa zawartość antyoksydantów – głównym jej wyznacznikiem jest zawartość związków fenolowych. Jednocześnie w literaturze podkreśla się, ze wartość odżywcza i antyoksydacyjna miodu jest wypadkową wszystkich zawartych w nim składników i ich współdziałania, trudno więc „obarczyć zasługą” tylko jedną grupę.

Spośród produktów pszczelich pyłek i propolis wykazują jeszcze silniejszy wpływ  przeciwutleniający niż miód.

  • Proapoptyczny

Wykazano wpływ (miodu) przyspieszający śmierć komórek rakowych w różnego typu nowotworach, szczególnie poprzez depolaryzację błony mitochondrialnej, a także dzięki modulacji ekspresji genów odpowiedzialnych za powstawanie pro- i antyapoptycznych białek w tkankach zmienionych nowotworowo

  • Antyrakowy (przeciwnowotworowy)

Poprzez rozmaite mechanizmy miód może zapobiegać rozwojowi nowotworów. Zarówno wpływ proapoptyczny, przeciwutleniający i immunomodulacyjny. Za wpływ przeciwnowotworowe działanie miodu odpowiada także jego wpływ przeciwmutagenny i antyproliferacyjny. Dotychczasowe badania dowiodły jego potencjałowi zarówno w eksperymentach in vitro (na szkle)< jak również z udziałem modeli zwierzęcych. By wyciągać twarde wnioski dotyczące nowotworów u ludzi – potrzebujemy więcej badań.

  • Antybakteryjny

Za przeciwbakteryjny wpływ miodu odpowiada zarówno jego aktywność enzymatyczną (oksydaza glukozy) i osmotyczna, jak również niska aktywność wody i poziom kwasowości oraz zawartość przeciwbakteryjnych składników, jak terpeny czy kwasy organiczne. Produktem wydającym się być wyjątkowym pod tym względem jest miód manuka. Dzięki zawartości metyloglioksalu miód manuka wydaje się być jednym z najsilniej działających przeciwbakteryjnie przedstawicieli tej grupy produktów spożywczych (w innych odmianach miodu jego zawartość jest bardzo niewielka – średnio 3,1mg/kg, w miodzie manuka – 410mg/kg). Związek ten hamuje powstawanie biofilmu bakteryjnego (kolonii wielokomórkowej), której macierz utrudnia wchłanianie antybiotyków – dawki leków konieczne do zniszczenia biofilmu są nawet 100* wyższe niż postaci planktonicznych), a także postaci planktonicznej (czyli zbiorów rozproszonych komórek bakterii). Jednocześnie podaż miodu manuka powinna być limitowana u cukrzyków, u których jego wysoka podaż (a w zasadzie wysoka podaż metyloglioksalu) może działać toksycznie i przyspieszać rozwój choroby.

  • Przeciwcukrzycowy oraz wspierający układy: oddechowy, sercowo-naczyniowy, pokarmowy i nerwowy

Na powyższe składa się przede wszystkim wpływ przeciwutleniający (tak sądzi się przy obecnym stanie wiedzy). Istnieją silne dowody naukowe pochodzące z badań z udziałem ludzi dokumentujące obniżenie poziomów glikemii u cukrzyków oraz poprawy lipidów u osób z hiperlipidemią. Mimo obiecujących wyników nie sposób z całą pewnością stwierdzić które reakcje odpowiadają za terapeutyczne efekty podaży miodu.

Herbatka z miodzikiem stawia na nogi?

Poprzez wpływ przeciwdrobnoustrojowy, przeciwzapalny i przeciwutleniający miód z pewnością może znaleźć zastosowanie nawet w tak prozaicznych schorzeniach jak przeziębienie czy dolegliwości „okołogardłowe”. Często mówi się jednak o tym by miodu nie przegrzewać i nie dodawać do wrzątku. Ma to swoje uzasadnienie. Najwyższa aktywność enzymatyczna miodu ma miejsce w momencie gdy jego temperatura wynosi 33-36°C. Wzrost temperatury prowadzi do spadku wspomnianej aktywności, a uzyskanie temperatury na poziomie 70°C prowadzi do niemal całkowitej inaktywacji enzymatycznej. Czy utraci on wszystkie swoje właściwości? Raczej nie, jednak z pewnością ograniczymy jego prozdrowotny (i być może prosportowy) charakter.

CZĘŚĆ 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *