czy jest coś takiego jak nieudany trening?
22
Paź
2015
Autor: Karola Kocieda
Przeczytano: 41
Komentarze: 0
Są osoby, którym do szczęścia wystarczy bieganie, są tacy, którym szczęście zapewnia zumba, inni wolą trening w domowym zaciszu z Trenerką Polek. Ale to wszystko nie jest dla mnie;). Uwielbiam siłownię, uwielbiam ciężary. Siłowo trenuje już długo, parę lat temu zaczęłam dość kulturystycznie, jedząc jak przystało na prawdziwą kulturystkę kurę i ryż, serki owsiane i deserki z kazeiny lol. Oczywiście to się w dużej mierze zmieniło, oprócz... potrzeby adrenaliny, towarzyszącej dużym ciężarom:). Uwielbiam wyciskać z siebie siódme poty, przekraczać kolejne granice, sprawdzać siebie. Lubię być silna, bo wiem, że przekłada się to w moim życiu na siłę psychiczną. Skoro podnoszę ciężary, których nie jest w stanie dźwignąć pan, który zmienia się ze mną po skończonej serii, to czym są dla mnie ciężary dnia codziennego? Przy dźwiganiu ciężkiej sztangi na barkach, inne problemy wyglądają dość błacho;). I tak jak potrzebna jest stabilność, spokój i równowaga przy treningu z dużym ciężarem, tak samo reaguje na pojawiające się trudności; łatwiej w ten sposób znaleźć rozwiązanie.
Oczywiście nie zawsze się udaje.. i mówię tu głównie o treningu i progresie w ciężarze. Czasem próby kończą się niepowodzeniem, ale koniec końców wiem, że skoro jestem silna i ciężko pracuję, to z czasem przekroczę i tą nową postawioną sobie poprzeczkę.
Jednak co zrobić, gdy się po prostu nie chce? Gdy samo dotarcie na siłownie wydaje się już ponad nasze możliwości;P? Często się mnie pytacie, jak ja to robię, że dzień w dzień gotuje, pisze bloga, pracuje, robię pojemniki, nie podjadam, trenuje i jeszcze znajduje czas na życie prywatne. Otóż, wcale to nie jest tak, że codziennie chce mi się to robić. Tak jak każdemu i mi się zdarza nie trzymać swoich zasad.
Oczywiście, coo innego jak jesteśmy chorzy albo zmęczeni, niewyspani, u mnie tak się zdarza, przy deadlinach- wówczas lepiej odpuścić sobie jeden dzień treningu, wypocząć i wrócić ze zdwojoną siłą. Jednak sami dobrze wiecie, że są sytuacje, dla których nie ma innego wytłumaczenia na nasze nicnierobienie jak "leń w dupie" i wówczas już nie powinniśmy sobie tak łatwo odpuszczać. Ja sama jak pomyślę sobie o uczuciu jakie mi towarzyszy, gdy z lenistwa nie pójdę na trening, to od razu dostaję siły napędowej. Po co później być na siebie złym, jak można być usatysfakcjonowanym z kolejnych postępów.
Są pewne sposoby, by taki "niezapowiadający-nic-dobrego" trening, zamienić na udany. Wystarczy wprowadzić pewne zmiany, które nie dość że będą dla Ciebie czymś nowym od codziennych ćwiczeń, to jeszcze będą skuteczne.
Sposób 1: Zmniejsz ciężar- zwiększ ilość serii/powtórzeń. Lżej-przyjemniej;)/większa ilość powtórzeń - większe wyzwanie.
Sposób 2: Zwiększ tempo -rób wszystko znacznie szybciej niż dotychczas; jak sprinter - a sprinterzy mają fajne ciała XD. Ale uważaj na technikę!! Nie szarżuj.
Sposób 3: Weź ze sobą ulubioną muzykę, słuchawki i ewentualnie łyk przedtreningówki (np moja ulubiona BSN ;) , ale uwierzcie dwa poprzednie sposoby są niezawodne:).
Możesz wprowadzić jeden z tych sposobów, możecie wszystkie. To o czym Cię zapewniam, to satysfakcja, ze jednak nie zrezygnowałeś i możesz odebrać kolejną ratę w postaci progresu:). Bez względu na to na jakim jesteś etapie - najważniejsze to ruszyć tyłek! Starajmy się wykorzystywać czas, najlepiej jak potrafimy- on i tak upłynie!
Osoby, które dzień w dzień pielęgnują swoje skuteczne zachowania i nawyki, wypracowują efekty swoich działań, wykazują się wyjątkową konsekwencją, żeby dotrzeć do celu- osiągają sukces! Takich osób jest naprawdę dużo!
Dodatkowo napiszę, że ważny jest w tym wszystkim skuteczny optymizm, a nie negatywne myślenie. Jeżeli nauczysz się czerpać radość z małych drobnych kroków, podbudujesz swoją własną samoocenę, a wówczas pomimo różnych trudności utrzymasz pozytywny nastrój i chęć do działania. Poza tym TWOJE CODZIENNE MYŚLI MAJĄ BEZPOŚREDNI WPŁYW NA NAWYKI!!
A złą energię polecam przetwarzać na siłę do działania!!
Buziak <3
Karola Kocięda
⮜ Poprzedni artykuł
malinowo-karmelowe pankejki
Następny artykuł ⮞