Czy nadmiar białka szkodzi? Jakie ilości protein są bezpieczne?
05
Lut
2020
Autor: Pawel Szewczyk
Przeczytano: 149
Komentarze: 0
W niedawnych tekstach poświęconych proteinom, a pochodzącym z cyklu „żywieniowy elementarz sportowca” pisałem o zapotrzebowaniu na białko. Wiemy, że „Kowalskiemu” wystarcza ok. 0,8-1g-kg m.c., a sportowcom potrzeba nieco więcej – zależnie od dyscypliny 1,2-2, a czasem i >3g/kg m.c. Różnice bądź co bądź niepomijalne. Czy tak wysokie spożycie protein (mimo iż zgodne z zaleceniami dla atletów) grozi dysfunkcjami zdrowotnymi jak utarło się w obiegowym przekonaniu? Czy osoby „przebiałczone” narażone są na dysfunkcje nerek i wątroby? Analizując literaturę naukową postaram się odpowiedzieć na te pytania.
Ile białka jemy w Polsce?
Zwykło się powtarzać jak mantrę, że w Polsce jemy dużo białka, że rzucamy się na schabowe, nie szczędzimy mięsa i produktów odzwierzęcych, że w istotny sposób przewyższamy „górne granice” zalecanego spożycia protein. Owszem, w świetle niektórych doniesień – część z nas białka je znacznie więcej niż stanowią „Normy Żywienia dla Populacji Polski” z roku 2017, jednak wyniki te nie są powtarzalne we wszystkich grupach społecznych. Przykładowo:- Analiza z 2009 w której oceniano racje pokarmowe studentów Lubelskich uczelni (n=128) udokumentowała, że podaż protein wśród studentów Uniwersytetu Medycznego wynosiła ok. 80-90g (K) i ok. 140-150g (M), Uniwersytetu Przyrodniczego ok. 70-75g (K), 160-170g (M), a Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego ok. 70g (K) i ok. 90-100g (M). Wyniki te dokumentują istotnie wyższe spożycie białka aniżeli podane w rekomendacjach.
- W 2010 opublikowano ocenę podaży m.in. białka wśród pracowników przemysłu ciężkiego (n=50). Średnie spożycie białka w tej grupie wynosiło 80g. Biorąc pod uwagę, iż całość próby stanowili mężczyźni intensywnie pracujący fizycznie, a jedynie 22% z nich nie charakteryzowała nadmierna masa ciała – spożycie protein nie wydaje się być wyższym niż zalecane.
- Praca z 2014 prowadzona z udziałem osób z mutacją genu LDLR (prowadzi ona do wystąpienia hipercholesterolemii rodzinnej, n= 23) przedstawia spożycie białka na średnim poziomie ok. 80g/d. Zakładając, że statystyczna kobieta waży ok. 65kg, a mężczyzna ok. 83kg – konsumpcja białka nieco wykracza lub „mieści się w górnej granicy” normy. Z całą pewnością nie jest to jednak wspomniane powyżej 160g!
- W 2015 opublikowano pracę prezentującą m.in. spożycie protein na przestrzeni minionych lat. Zgodnie z zamieszczonymi danymi - w roku 2011 średnie spożycie kształtowało się na poziomie 76g, co było wynikiem niższym niż dekadę wcześniej (2001 - 86g/d). Jeszcze wcześniej – w latach 70., 80. i 90-tych wynosiło ok. 80-90g/d.
- Badania pochodzące ze Stanów Zjednoczonych również dokumentują spożycie białka wśród populacji (dorosłych i starszych) na poziomie ok. 60-80g/d.
- Badania dobrze wytrenowanych atletów (sportowcy dyscyplin siłowych, wytrzymałościowych i sportów drużynowych) ukazują, iż ich nawykowa podaż białka wcale nie jest wyższa aniżeli nieaktywnych członków populacji. Gillen i wsp. badając 553 osoby odnotowali, że średnia konsumpcja protein u kobiet wynosiła ok. 90g/d, u mężczyzn natomiast ok. 108g. W przeliczeniu na kg m.c. możemy mówić tu o konsumpcji na poziomie 1,4 i 1,5g/kg m.c.
Podsumowanie
Podsumowując dzisiejsze dywagacje – wydawać się może, że jemy nawykowo (jako społeczeństwo) dosyć dużo białka, jednak dowody naukowe wydają się stwierdzać iż nawet ponad dwukrotna nadkonsumpcja, względem oficjalnych zaleceń, nie powinna w sposób negatywny odbić się na zdrowiu. Jednocześnie w wielu mniejszych próbach obserwowano, że spożycie protein nie było wcale tak wysokie i oscylowało w okolicy 1-1,2g/kg m.c. Inaczej rzecz ma się wśród sportowców – Ci białka potrzebują, a jednocześnie spożywają znacznie więcej, a także zgodnie z doniesieniami naukowymi – lepiej tolerują dietę wysokobiałkową, ich organizmy przystosowane są do metabolizmu większych ilości protein. Konkludując – jeśli Twoja dieta jest wysokobiałkowa, acz rozsądna i nie opierasz się tylko na stekach zagryzanych jajkami i zapijanych WPC, mocno trenujesz i dbasz o pozostałe aspekty zdrowia – nic nie powinno Ci grozić, pamiętaj jednak by nie wrzucać protein do jadłospisu „na siłę”, zazwyczaj nie ma to sensu.Bibliografia
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5872778/ https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5852756/ http://ptf.content-manager.pl/pub/File/bromatologia_2010/2.2010/br%202,2010%20s.%20184-193.pdf https://www.infona.pl/resource/bwmeta1.element.agro-10681ea0-1be9-4861-ae6d-0e9302f5eff1 https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27710150 https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5872778/ https://pdfs.semanticscholar.org/b14f/09d4d45ac15c6ed1f0b493791e9c11c1258b.pdf https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4617900/ https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27807480
⮜ Poprzedni artykuł
Jak stres wpływa na siwiznę?
Następny artykuł ⮞