Kreatyna jako modulator funkcji kognitywnych i wsparcie energetyki mózgu – czy aby na pewno? – część 1

Paweł Szewczyk

Kreatynę większość kojarzy z reklamami „napakowanych gości” z pękatymi bicepsami, a także hasłami reklamowymi i rekomendacjami znajomych mówiących o zauważalnym przyroście masy ciała i siły mięśniowej. W sumie nie jest to obraz błędny, jednak zacznijmy od początku…

Czym jest kreatyna i czemu kojarzysz ją z „koksami”?

Kreatyna jest związkiem naturalnie występującym w przyrodzie, głównie w produktach odzwierzęcych (ryby, mięso). Jest związkiem w istotny sposób nasilającym reakcje anaboliczne przebiegające w organizmie, szczególnie w środowisku mięśni. Potęguje resyntezę ATP – adenozynotrifosforanu – podstawowego związku wysokoenergetycznego naszego organizmu. Właśnie dzięki temu procesowi możesz ćwiczyć mocniej, generować większe uszkodzenia mięśniowe, a w efekcie – przyspieszać rozwój formy sportowej. To jednak nie wszystko – akumulacja kreatyny prowadzi do niewielkiej retencji wody, a woda – to jedno z najbardziej anabolicznych środowisk. Gdyby tego było mało – w latach 70tych odkryto, że kreatyna wykazuje zdolność do stymulowania rozwoju białek mięśniowych niezależnie od ingerencji w gospodarkę ATP! Jak widzicie – prosportowy i wspierający rozwój masy i siły mięśniowej wpływ kreatyny jest wielotorowy, a jej powszechność w zastosowaniu suplementacyjnym nie powinna nikogo szczególnie dziwić.

Jeśli dodać do tego świetne wyniki notowane w eksperymentach naukowych z udziałem wysoko wytrenowanych sportowców i, w związku z powyższym, umieszczenie kreatyny w grupie A lub na liście środków zalecanych przez światowe instytucje zajmujące się żywieniem w sporcie – skojarzenie kreatyny z umięśnioną, atletyczną sylwetką sportowca wydaje się być w pełni naturalnym.

Kreatyna to nie koks – zamiast wyżerać mózg może go wspierać?

Temat kreatynowego wsparcia zdolności umysłowych, wbrew pozorom, nie jest wcale taki nowy. Mimo, iż stereotypowy „mięśniak” nie kojarzy się z intelektualnymi wyżynami – odpowiednia forma fizyczna predysponuje go do tego by zdolności kognitywne również były na wysokim poziomie – stąd dbałość o regularną aktywność fizyczną i formę sportową np. szachistów! Ale o tym może innym razem… Suplementacja najsilniejszym legalnym anabolikiem (za taki uznaje się kreatynę) może wspierać przemiany energetyczne zachodzące w mózgu. Skąd o tym wiemy i co z tego wynika? Zerknijcie na krótki przegląd paru ciekawych eksperymentów:

Badania z udziałem modelu zwierzęcego lub in vitro:
  • Rok 2002 – praca mówiąca o możliwości fosfokreatyny do kompensowania strat dla mózgu w sytuacji niedostatecznej dostępności tlenu i glukozy. Eksperyment prowadzony na plastrach szczurzych mózgów (in vitro). Podaż kreatyny opóźniało występowanie nieodwracalnych zmian w tkance nerwowej
  • 2016 – praca mająca potwierdzić dotychczasowe doniesienia in vitro (liczne, powyższy eksperyment jest tylko przykładowym, przywołanym w celu zwizualizowania) o neuroprotekcyjnym wpływie kreatyny, m.in. względem obecności beta-amyloidu – cząsteczki dyskutowanej jako jednej z głównych przyczyn choroby Alzheimera. Szczury podzielono na 4 grupy. W 1 podawano kreatynę (jako 2% diety). Po 4 tygodniach zastosowano podanie beta-amyloidu do hipokampa (grupy 1 – z suplementacją Cr i 2 - bez suplementacji) lub solanki (grupa nr 3). Grupa kontrolna (4) przez cały okres badania (10 tygodni) nie doznała żadnej interwencji. Po kolejnych 6 tygodniach zaobserwowano, że czas potrzebny na pokonanie przeszkód w grupach beta-amyloidu znacznie się wydłużył, a grupa otrzymująca kreatynę odnotowała gorsze wyniki niż bez suplementacji. Dodatkowo kreatyna nie ograniczała uszkodzeń neuronalnych powodowanych beta-amyloidem.
  • 2015 – Ten sam zespół co powyżej (016) - badanie bardzo podobne, jednak szczury nie otrzymywały kreatyny przed iniekcją beta-amyloidu. Niestety znów porażka.
  • 2018 i praca na temat transporterów kreatyny – wykazano, że niedobory kreatyny w mózgu myszy wpływają na deficyty uczenia się i pamięci. W związku z powyższym można domniemywać, że jej odpowiednie poziomy zapewniają prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, jednak czy suplementacja u zdrowych podniesie te wartości? Ciężko powiedzieć.

Jak widzicie w przytoczonych powyżej pracach – wyniki in vitro wydają się być nad wyraz obiecujące, natomiast te z udziałem modelu zwierzęcego niestety już tak fenomenalnych wyników nie dają. Mimo suplementacji, mimo wzrostu ustrojowych zasobów kreatyny – wyniki nie są jednoznaczne. Jednocześnie człowiek nie jest gryzoniem, mimo znacznego podobieństwa w metabolizmie i wielu reakcjach – warto przyjrzeć się eksperymentom w których uczestniczyli przedstawiciele naszego gatunku. Postaram się przytoczyć dawkę informacji w nich zawartą, a także sformułować krótką konkluzję i rady praktyczne w kolejnej części.

Literatura w części 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *