Aloes – nie taki znowu zdrowy

Jak działa aloes?

Gdyby wśród przypadkowych osób przeprowadzić ankietę dotyczącą "najzdrowszych roślin znanych człowiekowi" aloes i otrzymywane z niego przetwory miałyby szansę znaleźć się w pierwszej piątce. O ile jednak moda na rozmaite roślinne superfoods z czasem przemija (kto dziś pamięta sok z owoców noni, nawet jagody Goji odchodzą w zapomnienie), to aloes ciągle dzierży palmę niesłabnącej popularności. Przypisuje się mu przy tym szereg cudownych niemal właściwości, z których najczęściej wspominanymi są: działanie oczyszczające, antyoksydacyjne, wspomagające trawienie, a ostatnio także - ze względu na to, ze termin ten zyskał na popularności - adaptogenne. Czy jednak aloesowa sława nie jest aby owocem intensywnych działań marketingowych?


Aloes czym jest?

Na wstępie warto zaznaczyć, ze istnieje ponad 360 gatunków aloesu, z czego około 20 przypisuje się właściwości prozdrowotne. Jako popularny surowiec ziołowy używany jest zazwyczaj A. arborescens i A. vera. Związane jest to z wysoką zawartością bioaktywnych składników mogących wpływać na funkcjonowanie organizmu ludzkiego. Do cennych dla nas substancji występujących w aloesie zalicza się m.in. aminokwasy, antrachinony, saponiny, witaminy, składniki mineralne, sterole. Sok z aloesu i ekstrakty z tej rośliny stosowane są zarówno w formie spożywczej jak i zewnętrznie jako składniki środków stosowanych miejscowo na skórę.

Czy istnieją dowody na to, że aloes posiada prozdrowotne właściwości?

Literatura źródłowa wskazuję, że aloes spożywany drogą pokarmową może wpływać w sposób korzystny na nasz organizm. Istnieją m.in. badania wskazujące na to, że przyjmowanie preparatów zawierających wspomniany surowiec może m.in.:

- przeciwdziałać zaparciom, (działanie przeczyszczające związane jest głownie z obecnością glikozydów antrachinonowych), [2; 3],

- obniżać glikemię (działanie hipoglikemizujące wynika prawdopodobnie z synergicznego działania wielu składników rośliny) [4; 5]

- obniżać podwyższony poziom lipoprotein o niskiej gęstości i triglicerydów [6].

Aloes jest także źródłem licznych antyoksydantów, tyle że ten fakt akurat zbytnio go nie wyróżnia na tle innych surowców roślinnych. Zasobne w antyoksydanty są także popularne warzywa i owoce oraz zioła, a nawet rośliny, których na co dzień nie jadamy, a które obficie porastają liczne łąki i pola jak choćby koniczyna czy mniszek lekarski [7; 8]. Tak więc powiedzieć o jakiejś roślinie, że dostarcza przeciwutleniaczy to jakby nic konkretnego nie powiedzieć. Liczy się realny wpływ na parametry zdrowotne.

A co z działaniem "oczyszczającym" aloesu?

Chociaż, o aloesie i produktach z niego otrzymanych mówi się zazwyczaj, że wykazują działanie "oczyszczające", to literatura fachowa raczej milczy na ten temat. W istocie rzeczy nie do końca wiadomo co owo działanie miałoby realnie oznaczać. Można jedynie przypuszczać, że efekt "oczyszczający" ma się prawdopodobnie wiązać z działaniem "przeczyszczającym". Praktyka uczy, że często produkty mocno przyśpieszające pasaż jelitowy postrzegane bywają jako środki pozwalające "pozbywać się toksyn". Taki sposób myślenia niestety wynika z totalnego niezrozumienia zasad ludzkiej fizjologii... To co znajduje się w obrębie naszego przewodu pokarmowego z punktu widzenia przyjętej terminologii nie znajduje się (wbrew temu co sugeruje obiegowa logika), wewnątrz naszego organizmu tak długo jak nie zostanie wchłonięte (np. żyłą wrotną do wątroby lub przez krążenie limfatyczne). Tak więc "oczyszczanie" jelit poprzez działanie przeczyszczające w żaden sposób nie usuwa toksyn z wewnątrz naszego organizmu, mało tego - na dłuższą metę może być po prostu szkodliwe zwiększając ryzyko odwodnienia i utraty elektrolitów [3]. Warto pamiętać przy tym, że w 2002 roku FDA zabroniła używania przetworów z tej rośliny w środkach przeczyszczających, ze względu na brak przekonujących danych dotyczących bezpieczeństwa stosowania [9].

Zaskakujące wyniki badań aloesu

Aloesowi przypisuje się niekiedy właściwości przeciwnowotworowe. Co istotne, w roku 1998 opublikowano wyniki badania, w którym połączenie nalewki z aloesu z melatoniną okazywało się skuteczniejszą formą wspomagania terapii przeciwnowotworowej niż podawanie samej melatoniny [10]. Zanim jednak popadniemy w hurraoptymizm trzeba pamiętać, że w kontekście procesu kancerogenezy aloes ma też drugie oblicze. Zaawansowane eksperymenty przeprowadzone na szczurach wykazały, że związki obecne w tej roślinie mogą przyczyniać się do powstawania nowotworów. W raporcie „NTP” (National Toxicology Program), można przeczytać, że istnieją wyraźne dowody, iż aloes zawiera substancje rakotwórcze dla szczurów [11].

Jednocześnie jednak w tej samej publikacji możemy przeczytać, iż nie ma dowodów na to, że taki sam efekt występuje u ludzi, przy czym autorzy zwracają uwagę na konieczność przeprowadzenia odpowiednich badań, gdyż przełożenie, choć nie musi – to może istnieć. Badacze uznali je jednak za dość prawdopodobne. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że skoro istnieją badania na zwierzętach sugerujące kancerogenność aloesu, a z drugiej strony są badania na ludziach wskazujące, że wspomniana roślina ma działanie terapeutyczne w przypadku nowotworów to wniosek jest prosty: człowiek w końcu z gryzoniem wiele wspólnego nie ma więc nie ma co przejmować się badaniami na futrzakach... Cóż, sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana. Proces karcynogenezy jest mocno złożony i nieraz czynniki, które na końcowych jego etapach mają właściwości terapeutyczne w początkowych stadiach działają dokładnie odwrotnie. Przykładem może być casus pro- i antyoksydantów. Z jednej strony stres oksydacyjny może sprzyjać powstawaniu nowotworów, a z drugiej strony organizm używa rekcji wolnorodnikowych do walki z rozwojem guza [12]. W przypadku aloesu badacze z NTP zasugerowali, że długotrwałe stosowanie preparatów go zawierających może być potencjalnie kancerogenne.

Skutki uboczne, działania niepożądane, interakcje i przeciwwskazania do spożywania aloesu

Kompletując dane na temat aloesu warto wspomnieć, iż w literaturze fachowej znaleźć można liczne przykłady rozmaitych działań niepożądanych związanych ze stosowanie aloesu. W publikacjach naukowych zawarte są wzmianki na temat dolegliwości takich jak nudności, wymioty, uporczywe biegunki, a także jednostkowe przypadki toksycznych uszkodzeń wątroby i nerek [13-17]. Znany jest też przypadek wystąpienia niedoczynności tarczycy w wyniku stosowania preparatów z aloesem [18]. Pomimo, iż sa to raczej sytuacje jednostkowe, to studzić powinny przesadny entuzjazm względem preparatów aloesowych wskazując, że niekiedy również to co "naturalne" może wyrządzić krzywdę. Dodatkowo substancje zawarte w aloesie mogą wchodzić w interakcje z niektórymi lekami [19; 20]. Mało tego okazuje się, że związki obecne w aloesie mogą mieć działanie teratogenne i toksyczne dla rozwijającego się płodu o czym informuje m.in. raport WHO [3; 22]

Podsumowanie

Aloes jak i preparaty z niego otrzymywane bez wątpienia zawierają substancje, które mogą wpływać korzystnie na nasz organizm. Istnieją wyniki badań, które pokazują, że stosowanie aloesu i jego przetworów może m.in. być pomocne przy zaparciach, hiperglikemii i zaburzeniach gospodarki lipidowej. Warto jednak pamiętać, iż roślina ta zawiera też związki, które mogą działać na ludzki organizm w sposób niekorzystny zwiększając ryzyko biegunek, a co za tym idzie również zaburzeń wodno-elektrolitowych czy też wchodząc w interakcje z lekami. Sporo kontrowersji budzi też potencjalnie kancerogenne działanie aloesu. Działanie teratogenne stanowi bezwzględne przeciwwskazanie dostosowania preparatów ze wspomnianej rośliny w przypadku kobiet w ciąży, również w pierwszym trymestrze. Trzeba też mieć na uwadze, że potencjalne korzyści wynikające ze stosowania aloesu notowano raczej w słabych metodologicznie badaniach, bez standardów takich jak randomizacja czy podwójnie ślepa próba co sprawia, że wnioski z nich wypływające uznać należy za niepewne.

Tadeusz Sowiński

Tagi: aloes, mity, suplementy

5 komentarzy

  1. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) aloes jest najbardziej biologicznie czynną rośliną. Jest w nim ponad 75 substancji czynnych, które zwiększają odporność organizmu i mają pozytywny wpływ na układ pokarmowy. Lista zalet aloesu jest długa, ale musimy także pamiętać o środkach ostrożności oraz możliwych interakcjach, zwłaszcza z zażywanymi lekami!

  2. Panie Dietetyku,

    Polecam poczytanie opracowań lekarzy z różnych krajów, popartych przykładami wyleczonych ludzi, by stwierdzić, że : „aloes bardzo zdrowy” – również jako roślina stojąca w naszym domu.

  3. Bardzo rzetelny tekst.
    Pozdrawiam
    Grzegorz
    Farmaceuta
    Specjalista Badań Klinicznych i Żywienia Onkologicznego

  4. Ponieważ nie ma dowodów na kancerogenne działanie aloesu – co autor sam w artykule podkreśla zaraz po zdaniu że aloes jest kancerogenny – to należy uznać że w tej kwestii autor napisał tyle co nic. A jako że jednocześnie wiadomo iż powszechnie stosowany aspartam wykazywał w badaniach laboratoryjnych na szczurach silne działanie kancerogenne, sugeruję nie wyrzucać aloesu z pokoju. Nawet jeśli kiedyś dowiedziono by rakotwórczego działania tej rośliny, to chyba niewielu ludzi go je? A nawet jeśli, to nikt przecież nie je go wiadrami – tak jak produktów light bazujących na aspartamie. Należy mieć też na uwadze że co laboratorium to inny wynik badań. A co do „badań” i/lub opinii WHO, to po ostatniej serii wpadek i kompromitacji ta organizacja przestała być wiarygodna.

  5. Aloes to cud natury.trzeba wiedzieć który i jakieś firmy używać. Sam Miąższ aloesowy nie działa przeczyszczająco tylko oczyszczająco .drażniąco i przeczyszczająco działa wtedy gdy zmielimy caly liść który zawiera aloine i emodyne sub drażniące i przeczyszczajace.
    Pije miazsz czysty miąższ aloesowy od 2.5 i żadnych skutków ubocznych. Czuje się świetnie poprostu zdrowo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *