Soja na piękną cerę

Avatar

Twarz kobiety jest ważną częścią jej wizerunku, dlatego wiele Pań wydaje duże ilości funduszy, oraz poświęca znaczną ilość czasu, by ich twarz wyglądała na zadbaną i atrakcyjną. Jednak zabiegi kosmetyczne są zazwyczaj mało skuteczne, gdy problemem są wypryski na twarzy. Wtedy tym problemem należy się zająć od wewnętrznej strony organizmu.

Oczywiście, w pierwszej kolejności, należy zadbać o żywienie, tzn. ograniczyć podaż składników, które wiemy, że nasilają powstawanie wyprysków, tak jak cukry, tłuszcze rafinowane, produkty mleczne (poza jogurtami i serami) i kakao. Jednak jeśli i to nie daje oczekiwanych rezultatów, warto rozważyć wdrożenie produktów, które mają udowodnione działanie w kierunku zmniejszania wyprysków.

SOJA A TRĄDZIK

I tu z pomocą przyjść może… soja. Tak, soja, gdyż ta zawiera związki – izoflawony – które mimikują działanie estrogenów w organizmie poprzez pobudzanie ich receptorów beta, którym to przypisywane są własności poprawiające stan cery. Do niedawna spożycie soi w kontekście cery budziło wiele kontrowersji i przypisywano jej nawet działanie odwrotne, nasilające stany zapalne i zaostrzające trądzik [1-3]. Co mówią na ten temat obecne badania?

Przykładem niech będzie eksperyment [4], w którym kobietom z trądzikiem podawano przez okres 4 tygodni fitoestreogeny z soi w różnych dawkach – 0 mg (placebo), 40 mg, 80 mg, 120 mg oraz 160 mg. Kobiety, które uczestniczyły w tym eksperymencie były dobrane w stopniu zbliżonym do siebie względem zmian trądzikowych. Po okresie 4 tygodni suplementacji okazało się, że tylko dawka 160 mg fitoestrogenów sojowych była skuteczna w redukowaniu wyprysków, gdzie niższe dawki były już znacznie mniej efektywne. Inne badanie, trwające 12 tygodni [5], również potwierdziło skuteczność dawki 160 mg w walce z trądzikiem.

ZAWARTOŚĆ W POŻYWIENIU

Wiemy z powyższego, że odpowiednio wysoka podaż izoflawonów sojowych działa korzystnie w kierunku redukowania zmian trądzikowych i to już w kilkutygodniowym okresie. Dla łatwego przeliczenia poniżej ilość tych związków na 100g wybranych produktów sojowych [6-7]:

- Soja (po ugotowaniu) – 180-126mg/100g

- Tofu – 200-150mg/100g

- Mleko sojowe - 12mg/100g

- Pasta sojowa – 80mg/100g

Łatwo zauważyć, że ilość izoflawonów nie jest stała, w związku z czym, można posłużyć się w tym wypadku suplementacją, jeśli chcemy mieć pewność dostarczenia właściwej, efektywnej ilości tych substancji. Jest to też dobre rozwiązanie dla tych, którzy nie przepadają za smakiem soi oraz nie chcą jej spożywać każdego dnia.

SOJA A ZMARSZCZKI

Informacji na temat dobroczynnego wpływu soi na cerę jednak nie koniec. Tu spieszę donieść, że inne badanie [8] wykazało, że spożycie soi wpływa korzystnie na inną cechę skóry twarzy, a mianowicie zmarszczki, z racji iż ta poprawia elastyczność skóry. 24 kobiety w wieku około 40 lat zostały poddane eksperymentowi, w którym sprawdzano, jak związki z soi wpłyną na powstawanie u nich zmarszczek. Część z tych kobiet otrzymywała przez okres 12 tygodni realny suplement zawierający 40 mg izoflawonów sojowych, a druga część placebo. Po tym okresie dopatrzono się, że duże zmarszczki nie uległy spłyceniu, natomiast zmniejszyły się te, występujące w kącikach oczu. W grupie placebo, która nie była w żaden sposób chroniona przed powstawaniem zmarszczek, te się powiększyły.

Również ważną informacją dla kobiet będzie to, że spożycie izoflawonów sojowych zmniejsza szanse na rozwój nowotworu piersi [9].

RÓWNIEŻ DLA MĘŻCZYZN

Oczywiście, mężczyźni którzy również mają problem z trądzikiem, wynikający zazwyczaj z wysokiej aktywności androgenów, mogą spożywać izoflawony sojowe, w celu zredukowania wyprysków. I wbrew powszechnym obawom, soja nie zmniejsza poziomu testosteronu u mężczyzn [10], natomiast zmniejsza skutki uboczne androgenów, jak przerost gruczołu prostaty, łysienie androgenowe czy trądzik, a przy tym nie wpływa negatywnie na anaboliczne własności tych hormonów, pozwalając dalej rozwijać tężyznę fizyczną mężczyznom, którzy pracują nad swoimi sylwetkami w klubach fitness [11].

PODSUMOWANIE

Spożycie izoflawonów sojowych może stanowić remedium na problemy z wypryskami na twarzy, stanowiące zmorę wielu Pań. Ich użycie warto rozważyć, gdy nie pomagają standardowe metody i zmiany w diecie. Należy pamiętać przy tym, że dawka efektywna zaczyna się od 160 mg tych związków, więc jeśli spożycie soi jest z jakiegoś tytułu niewygodne (lub po prostu nie smakuje), warto sięgnąć po suplement. Dodatkową korzyścią, atrakcyjną dla Pań, będzie to, że spożycie fitoestrogenów zwiększa elastyczność skóry na twarzy, a korzystnych zmian można spodziewać się po 4-12 tygodniach suplementacji.
Panowie, którzy mają problem z trądzikiem w wyniku nadmiernej aktywności androgenów, również śmiało mogą sięgnąć po te omawiane związki i to bez obaw, że zaburzą ich gospodarkę testosteronu oraz jego wpływ na tężyznę fizyczną.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *