Ostatnie starty.

Trenowac z Najlepszymi

Ależ intensywnie zaczął się dla mnie rok.

Mimo, że domowe sprawy przyhamowywały mnie nieco i na liczniku miałem mniej treningów, jest dobrze. Niestety, marzec też mam wypełniony kilkoma sprawami służbowymi. Myślę jak przekuć to w sukces i każdą wolną chwilę poświęcić na treningi. W lutym wystartowałem w grapplingowych zawodach w Gdańsku.

Stoczyłem tam aż 4 pojedynki. Dla mnie to chyba rekord pod względem ilości walk na zawodach, chociaż podobnie było w mistrzostwach Polski ADCC w Warszawie. Tam też były 4 walki. Tak jak na ADCC tak i w Gdańsku udało mi się jedną walkę wygrać, a trzy nie poszły po mojej myśli.

Zobaczcie sami:

 

Wyjazd na ten turniej kwalifikuję w kategorii: nauka na przyszłość. Myślę tu o pokorze i o obyciu się z turniejem, i o występowaniu na zawodach. Mimo, że startuję już 4 lata, albo dopiero… brakuje mi takiej „sportowej ogłady”. Nadal starty mnie paraliżują. Jakby we mnie „coś” występowało i odcinało od myślenia. Zapewne napiszę kiedyś na ten temat artykuł, i będzie bardzo długi.

W nowym, trzecim już miesiącu roku, będę miał problem z wygospodarowaniem czasu na treningi. Ale rozpocząłem od biegania na Biegu Wilczym Tropem. Pobiegłem na dystansie 1963m. To była krótka trasa, lecz bardzo wymagająca. Kilka wzniesień, przez las, z delikatnym błotem. Mój czas 7:46. Uzyskałem drugą lokatę na 80 biegaczy. Bieg Wilczym Tropem jest dla mnie wyjątkowy.

foto: Jacek Dembiński

Dzieje się tak z uwagi na to, że od dawna interesuje się historią żołnierzy Niezłomnych. Ich losy są piękną, a zarazem smutną częścią historii powojennej Polski. To życiorysy bohaterów wypełnione honorem i miłością do ojczyzny. To też tragedie ich bliskich.. No tak… lecimy dalej, choć troszkę wolniej. Pozdrawiam.

Tagi: adcc, bjj, run, trenować z najlepszymi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *