Wpływ żywienia na funkcje tarczycy – część 12 – wpływ toksyn na tarczycę vol. 2

Paweł Szewczyk

W poprzedniej części omówiliśmy jakie substancje (w nieodpowiednich dawkach) mogą szkodzić gruczołowi tarczowemu – wiecie już, że nawet składniki mineralne to związki nie w pełni bezpieczne… Rola stresu i temperatury w regulacji pracy tarczycy pewnie niewielu zaskoczyła, jednak warto mieć te aspekty na względzie. Dziś pragnąłbym iść o krok dalej i przybliżyć Wam kolejne związki na które jesteśmy „narażeni”(nieco za mocne słowo, szczególnie w kontekście substancji naturalnie występujących w pożywieniu, a nie zanieczyszczeń środowiskowych) spożywając rozmaite pokarmy i… żyjąc w XXI wieku.

Substancje wolotwórcze (goitrogenne), siarkocyjanki (tiocyjanki, tiocyjaniany, rodanki) i azotany

Są to trzy grupy substancji, które wpływają hamująco na metabolizm jodu – podstawowego pierwiastka koniecznego do syntezy tyroidów (hormonów tarczycy). Najpowszechniejszym źródłem goitrogenów i tiocyjanków są rośliny z rodziny kapustnych. W kapuście włoskiej znajdziemy 18-31mg tiocyjanków/100g produktu, w jarmużu 18-31mg, a w brukselce ok. 10mg. Kalarepa czy „klasyczna” kapusta (głowiasta) to mniej znaczące źródła dostarczające 2-6mg/100g.

Niemałą zawartością substancji goitrogennych charakteryzują się także nasiona soi i… orzeszki ziemne, czyli popularne fistaszki! Co ciekawe – dotychczasowe doniesienia naukowe przyniosły informacje, iż nasiona soi – mimo niepomijalnej zawartości tej grupy substancji antyodżywczych dostarczają także sporych ilości tyrozyny, co prawdopodobnie może wpływać korzystnie na metabolizm hormonów tarczycy. Najpewniej więcej białka soi nie tylko nie pogarszają metabolizmu tyroidów, ale zmniejszają także ilość powstającego rT3 (rewers-trójjodotyroniny), czyli nieaktywnej formy hormonu! Przegląd 14 prac dotyczący spożycia soi u osób dorosłych wykazał, że jest to produkt bezpieczny. Może jednocześnie namieszać w momencie gdy wykryto u Was niedoczynność i suplementujecie T4 – wtedy zachowajcie spory odstęp pomiędzy dawką leku, a produktami uzyskiwanymi z soi! Jakie praktyczne wnioski warto wyciągnąć z tych doniesień? Eliminacja soi nie tylko nie jest konieczna, ale wręcz wydaje się niewskazana (szczególnie biorąc pod uwagę ogólny potencjał zdrowotny strączków).

Nie bójcie się jednak warzyw z rodziny krzyżowych! Substancje goitrogenne ulegają częściowemu rozkładowi w procesie prostych czynności (i obróbki termicznej). Istotnym jest byście „uszkodzili” warzywa (miażdżenie, siekanie), obrobili je termicznie (najlepiej gotując bez przykrycia) i… dokładnie żuli! Tak, w trakcie żucia również dochodzi do rozkładu części związków antyodżywczych! Jeśli natomiast lubicie fistaszki – po prostu uważajcie z ilością i nie wcinajcie ich na potęgę. Przy okazji jeśli zadbacie o odpowiednią podaż jody (gł. dzięki spożyciu ryb, glonów i owoców morza, a w razie konieczności – suplementacji – nie ma się o co martwić!

Azotany to także związki mogące zaburzać metabolizm jodu. Polskie doświadczenia na szczurach udokumentowały, że wysokie spożycie azotanów i niskie jodu to prosta droga do upośledzenia funkcji tarczycy (inne badania – z udziałem owiec, potwierdziły ten w niosek). Jaka na to rada? Nie, nie zalecam Wam rezygnacji z buraków, rukoli czy kopru. Jedzcie ryby i wrzućcie czasem w menu sushi lub sałatkę z glonów!

Zielona herbata – poważnie?!

O zielonej herbacie zazwyczaj mówi się w superlatywach. I dobrze, bo katechiny i flawonoidy występujące w znacznej ilości w tym jasnym naparze działają silnie przeciwutleniająco i przeciwzapalnie (również na tkanki tarczycy). Niestety mają one także zdolność do blokowania wchłaniania jodu – m.in. konkurują z tyrozyną. Wysokie ich spożycie może skutkować zaburzeniem homeostazy tarczycy. Biorąc pod uwagę, iż najaktywniejsze składniki zielonej herbaty to właśnie flawonoidy i katechiny – znacznie „groźniejszym” produktem jest ekstrakt z niej pozyskiwany (GTE) - często chętnie kupowany jako suplement (bądź składnik suplementów) diety. Podaż GTE u szczurów powodowała wzrost TSH, przy jednoczesnym spadku poziomów T3 i T4. Czy znaczy to, że należy wystrzegać się drogocennego naparu ze wschodu? Myślę, że nie, jeśli jednak Wasza dieta nie obfituje w jod (lub cierpicie na niedoczynność tarczycy) – warto stronić od suplementacji ekstraktem z zielonej herbaty.

Toksyny środowiskowe – czyli jak niszcząc planetę niszczymy tarczycę

Bardzo ciekawe podsumowanie informacji udało mi się odnaleźć w jednej z analizowanych prac, mianowicie „dobrze prowadzony/kontrolowany/regulowany przemysł chemiczny będzie skutkował dobrą praca tarczycy”. Myślę, że nie sposób ująć tego bardziej rzeczowo i konkretnie.

Dotychczasowe doniesienia dotyczące toksyn środowiskowych pozwalają jednakowoż twierdzić, że:

  • Związki chlooroganiczne (występujące min. W środkach ochrony roślin) prowadzą do aktywności enzymów wątrobowych, a w efekcie – skrócenia czasu półtrwania T4
  • Polichlorowane bifenyle (PCB) polibromowane difenyloetery (BPDE)– stosowane jako związki ograniczające/uniemożliwiające palenie się surowca (uwalniane gł. w procesie nieprawidłowego przetwórstwa odpadów), bisfenol A (BpA) oraz triklosan (środek przeciwgrzybiczy i bakteriobójczy) mogą bezpośrednio oddziaływać na receptory tyroidów, upośledzając ich funkcje.
  • Metale ciężkie, głównie ołów i kadm również mogą zaburzać funkcjonowanie gruczołu tarczowego. Badania z udziałem ciężarnych zamieszkujących miasta i narażonych na działanie ołowiu zaobserwowano istotnie niższe stężenia FT4 oraz wyższe miano przeciwciał anty-TPO. Sugerowano, iż przedłużająca się ekspozycja na ołów może wspierać rozwój autoimmunizacyjnej choroby tarczycy.

Ze względu na wprowadzone regulacje i obostrzenia odnotowano spadek zanieczyszczeń PBDE. Stosowanie BpA również uległo redukcji. Narażenie na metale ciężkie nie do końca pozostaje w „naszej gestii”, jednak szeroko rozumiana dbałość o środowisko jest najprostszą drogą ku zachowaniu zdrowia – nie tylko tarczycy, ale całości organizmu i gatunku ludzkiego.

CZĘŚĆ 1
CZĘŚĆ 2
CZĘŚĆ 3
CZĘŚĆ 4
CZĘŚĆ 5
CZĘŚĆ 6
CZĘŚĆ 7
CZĘŚĆ 8
CZĘŚĆ 9
CZĘŚĆ 10
CZĘŚĆ 11

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *