Nadmierna masa ciała a choroby kardiologiczne i nie tylko
19
Lis
2019
Autor: Pawel Szewczyk
Przeczytano: 29
Komentarze: 0
O otyłości mówi się coraz więcej. Sam miałem okazję postąpić parę tekstów dotyczących nadmiernej masy ciała. Problem eskaluje, ponad połowa naszego społeczeństwa cierpi z powodu nadprogramowych kilogramów. Dłuuuuugo sądzono, że nadwaga i otyłość jest jedynie aspektem estetycznym, a tkanka tłuszczowa „balastem” utrudniającym co prawda nieco codzienne funkcjonowanie, nie mającym jednak szerszego wpływu na zdrowie i funkcje metaboliczne organizmu. Z biegiem lat okazało się, że jest inaczej i żyliśmy w naprawdę ogromnym błędzie.
Jak zachowuje się tkanka tłuszczowa w naszym organizmie?
Od ponad 3 dekad znany jest nam endokrynny wpływ tkanki tłuszczowej na organizm (choć wiedza ta rozpowszechniła się szerzej zdecydowanie później!) – pierwszą z odkrytych adipokin – substancji aktywnych wydzielanych przez tkankę tłuszczową - była adypsyna, a miało to miejsce już w 1987 roku. Tkanka tłuszczowa wydziela szereg związków aktywnych – hormonów, cytokin modulujących poziom stan zapalnego, a także substancji wpływających na funkcje śródbłonka naczyniowego. Do jednych z najlepiej poznanych substancji należą:- Leptyna
- Adiponektyna
- Rezystyna
Otyłość szkodzi, jednak nie wszystkim?
Otyłość jest stanem patologicznym, przyczyniającym się do istotnego pogorszenia stanu zdrowia. Układ sercowo-naczyniowy jest szczególnie narażony na negatywne skutki nadwagi i otyłości, jednak co ciekawe – notuje się tzw. „paradoks otyłości”. O ile u osób zdrowych nadmiar kilogramów istotnie szkodzi – choroby kardiologiczne są częstsze i przebiegają znacznie poważniej, o tyle w przypadku osób ze zdiagnozowaną chorobą sercowo-naczyniową podwyższona masa ciała poprawia rokowanie pacjentów. Przykładowo – obserwacja niemal 23 000 osób ze współwystępującym nadciśnieniem i chorobą niedokrwienną serca BMI przekraczające normy (>25kg/m2) skutkowało śmiertelnością niższą o niemal 1/3 (30%), pomimo tego, że opanowanie nadciśnienia u tych chorych było znacznie trudniejsze. Podobnie obserwacja „zawałowców” udokumentowała, że wyższy poziom współczynnika BMI zwiększa szanse przeżycia. Tożsamych dowodów dopatrzono się także w rodzimych eksperymentach – 5-letnie przeżycie pacjentów pozawałowych z wyższą masą ciała było istotnie wyższe niż u szczuplejszych.Podsumowanie
O tym, że tkanka tłuszczowa nie jest jedynie balastem wiecie z pewnością nie od dziś. Mam jednak nadzieję, że dzisiejsze dywagacje pozwolą Wam poszerzyć spojrzenie i, jeśli hodujecie brzuszek, odpuścić starania o „grubą przyszłość”. Serce, naczynia i cały organizm z pewnością podziękują. Jeśli jednak będziecie w grupie osób z już zdiagnozowanymi problemami kardiologicznymi – nie „zabijajcie się” o to by tylko zredukować, szczególnie jeśli zmiany miały by być drastyczne i gwałtowne. Szybka, gwałtowna i niekoniecznie przemyślana (oparta o radykalne działania) utrata masy ciała może istotnie pogorszyć rokowania (włącznie ze wzrostem ryzyka nagłej śmierci sercowej!) i stan zdrowia, jednak jeśli redukcję rozplanujecie w czasie, oprzecie się o długofalową zmianę nawyków i włączenie racjonalnej aktywności fizycznej – wszystko będzie dobrze!Bibliografia
http://www.pnmedycznych.pl/wp-content/uploads/2015/06/pnm_2013_019-025b.pdf http://www.kzf.ump.edu.pl/Lekarski%20I%20rok/Nowe%20adipokiny.pdf https://journals.viamedica.pl/eoizpm/article/view/25999
⮜ Poprzedni artykuł
Żywieniowy elementarz sportowca – woda i nawodnienie
Następny artykuł ⮞