Przegląd określonych interwencji żywieniowych w IBS – część III

Mateusz Durbas

W poprzednich dwóch częściach artykułu dokonano krytycznego przeglądu fachowego piśmiennictwa w celu oceny skuteczności zarówno diety o niskiej zawartości FODMAP, jak i diety bezglutenowej we wspomaganiu leczenia zespołu jelita nadwrażliwego. Tymczasem w niniejszej odsłonie artykułu, przedstawione zostaną aktualne dowody na efektywność diety ubogo- lub całkowicie bezlaktozowej, a także diety ubogo- bądź bogatoresztkowej w redukcji objawów żołądkowo-jelitowych u pacjentów z IBS.

Dieta ubogo- lub bezlaktozowa

Nie ulega wątpliwości, że laktoza jest składnikiem pokarmowym, którego unika wielu pacjentów z IBS [1]. Jest ona disacharydem złożonym z glukozy i galaktozy, który należy do grupy FODMAP, gdy nie jest trawiony w jelicie cienkim. Wszyscy ludzie są w stanie trawić laktozę w okresie noworodkowym, niemniej jednak maksymalnie jedna trzecia osób wykazuje genetyczną cechę utrzymywania się aktywności laktazy, dzięki czemu zachowują oni również zdolność do trawienia cukru mlecznego w późniejszym wieku. Pozostała część populacji świata nie jest w stanie trawić laktozy w wieku dorosłym ze względu na genetycznie uwarunkowany niedobór laktazy i tym samym jej wyraźnie obniżoną aktywność w przewodzie pokarmowym.

Co ciekawe, objawy IBS i nietolerancji laktozy pokrywają się w znacznym stopniu, dlatego niektórzy badacze w drugiej połowie XX wieku wierzyli, że przyczyną zespołu jelita nadwrażliwego jest właśnie nietolerancja laktozy, jednakże teorię tę później odrzucono, albowiem stało się jasne, że mają one częściowo inną patofizjologię [1]. Wyniki dotychczas przeprowadzonych badań, oceniających wpływ przestrzegania diety o niskiej zawartości laktozy lub diety całkowicie bezlaktozowej na stan zdrowia pacjentów z IBS, zostały podsumowane w 2016 roku przez Brytyjskie Stowarzyszenie Dietetyków [2].

We wspomnianych wytycznych podkreślono, że ważne jest wzięcie pod uwagę nietolerancji laktozy w diagnostyce pacjentów z podejrzeniem IBS, szczególnie u osób o pochodzeniu etnicznym z większą częstością występowania niedoboru laktazy. Nie ma natomiast wystarczających dowodów na to, aby zalecić dietę ubogo- lub bezlaktozową wszystkim pacjentom z IBS. Warto zaznaczyć, że podaż laktozy jest wyraźnie ograniczona u osób przestrzegających diety ubogiej w FODMAP, natomiast skupienie się wyłącznie na unikaniu laktozy w diecie może przynieść jedynie niewielkie korzyści u większości chorych z IBS.

Dieta bogato- czy ubogobłonnikowa w IBS?

Błonnik pokarmowy to niestrawne węglowodany (np. celuloza, skrobia oporna czy glukany), które tworzą kluczowe materiały strukturalne zbóż, owoców, warzyw, orzechów i nasion roślin strączkowych [3]. Można je podzielić na dwie główne grupy w oparciu o rozpuszczalność w wodzie, mianowicie włókna rozpuszczalne i nierozpuszczalne. Te pierwsze tworzą w przewodzie pokarmowym żel, który następnie oddziałuje z mikrobiotą jelitową i może skrócić czas pasażu jelitowego. Te drugie natomiast zwiększają masę stolca i przyspieszają perystaltykę jelit. W systematycznej pracy przeglądowej i metaanalizie, obejmującej 14 RCTs (randomizowanych, kontrolowanych badań klinicznych) z całościowym udziałem 906 pacjentów z IBS wykazano, iż błonnik pokarmowy zapewnia znaczące korzyści w poprawie globalnych objawów choroby u wszystkich badanych [4].

Co ważne, zgłaszane korzyści w tej materii zaobserwowano wyłącznie w badaniach, w których wykorzystano frakcję rozpuszczalną błonnika pokarmowego jako interwencję, natomiast nie stwierdzono pozytywnego efektu dla frakcji nierozpuszczalnej. Do interesujących wniosków doszedł również zespół badawczy pod kierunkiem J. de Vries, który zauważył, iż różne źródła włókna pokarmowego (zboża, owoce i warzywa) nie wpływały na czas pasażu jelitowego u osób z czasem przejścia pokarmu przez układ pokarmowy mniejszym niż 48 godzin, co wskazuje, że błonnik może faktycznie normalizować opóźniony pasaż jelitowy (trwający powyżej 48 godzin), lecz nie może już dalej przyspieszać optymalnego czasu pasażu treści jelitowych [5].

Spożycie błonnika pokarmowego wydaje się być zarówno korzystne, jak i bezpieczne u zdecydowanej większości pacjentów z IBS, szczególnie w przypadku postaci zaparciowej choroby [3]. Należy tym samym zachęcać pacjentów z podtypem zaparciowym IBS, aby korzystali z szerokiej gamy produktów żywnościowych będących dobrym źródłem mniej fermentowalnych w przewodzie pokarmowym frakcji błonnika pokarmowego, które są zwykle spotykane w różnych pokarmach zbożowych. Jeżeli natomiast objawy związane z nadmierną produkcją gazów jelitowych stanowią zasadniczy problem chorego, to w tym przypadku spożycie pokarmów obfitujących w frakcję rozpuszczalną błonnika pokarmowego wydaje się być bardziej pożądane. Warto również dodać, że nie ma dowodów w fachowej literaturze na poparcie powszechnej praktyki jaką jest zalecanie zmniejszania ilości podaży błonnika pokarmowego u pacjentów z postacią biegunkową IBS, aby wydłużyć w ten sposób u nich czas pasażu jelitowego [6].

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *