Syndrom wicia gniazda i szaleństwo wyprawkowe cz. 1

Julia Morawska

W tym tygodniu projektu artykuł oraz nagranie na YT będzie miało nieco inny charakter, ponieważ będę poruszać temat wyprawki dla malucha, czyli będę pisać i mówić o tym w co przyszła mama powinna się zaopatrzyć według mojej opinii i ze zdrowym rozsądkiem, wiedząc, że niedługo przywita swoje długo oczekiwane maleństwo na tym świecie.

Musze przyznać, że ekspert ze mnie żaden w tym temacie, ponieważ dopiero sama po raz pierwszy stanęłam przed tym wyzwaniem. Tak! Wyzwaniem! Ponieważ skompletowanie wyprawki dla dziecka w dobie ogromnej ilości pokus na sklepowych półkach, ataków z każdej strony kolorowymi reklamami, manipulacją producentów, którzy są świadomi tego, że rodzice prędzej odmówią czegoś sobie niż dziecku na temat coraz to nowszych wynalazków i "niezbędnych" przy dziecku rzeczach, wpływ hormonów na mózg w przebiegu ciąży oraz rozczulanie się na wszystkie te słodkie, piękne, pomysłowo zaprojektowane rzeczy dla maluchów sprawia, że bardzo ciężko jest nie przesadzić.

Cała ciążę poświęciłam na szukanie i czytanie informacji od specjalistów (lekarzy pediatrów, położnych, fizjoterapeutów, doradców laktacyjnych itd.) na tematy dziecięce, na rozeznanie wśród znajomych, które są doświadczonymi mamami i kierując się jakością, zdrowym rozsądkiem i względami praktycznymi zrobiłam selekcje i listę tych rzeczy, które wydają się być dla mnie niezbędne oraz listę tych, które przy okazji można w sumie by było kupić (gdyby starczyło budżetu), ale bez których też się można spokojnie obejść.

Podchodząc do tego tematu nawet bardzo minimalistycznie się okazało, że i tak tego wszystkiego jest od groma na tyle, że można się przerazić - ja się przeraziłam jak zobaczyłam końcową listę rzeczy niezbędnych, którą tworzyłam w Wordzie krok po kroku od początku ciąży. Ze względu na powyższe, artykuł podzielę na parę części – dwie części o wyprawce dla dziecka oraz trzecia część, która będzie poświęcona wyprawce dla mamy (jak m.in. co spakować w torbę do porodu).

SYNDROM WICIA GNIAZDA

Zanim przejdziemy do tematu wyprawki samej w sobie, chciałabym wspomnieć jeszcze o syndromie wicia gniazda. Czym jest syndrom wicia gniazda? Niczym innym jak nieodparta pokusa szaleńczego kupowania, sprzątania, remontowania, prania, prasowania itd.  przygotowując się na przyjście nowego członka rodziny – niektóre kobiety mówią, że czują się tak jak by totalnie traciły nad tym kontrole i nie mogą się powstrzymać np. remontują i sprzątają nawet to co już było posprzątane i wyremontowane, kupują ciuszki dalej choć i tak jest już ich sporo itd.

Syndrom ten najczęściej się pojawia w 3 trymestrze ciąży. Niektóre kobiety twierdzą, że ich to w cale nie dotyczy, niektóre, że dopada ich w momencie, kiedy tylko dowiadują się o ciąży. Mnie osobiście ten syndrom dopadł dopiero po 32TC, ale nie tylko mnie, a też w równie mocnym stopniu mojego męża!

Czy zatem jest to tylko wymysł przyszłych mam? Czy kwestią tylko psychologiczną, czy jednak fizjologiczną, która wpływa na nasze zachowania?

Co na to nauka? Literatura naukowa twierdzi, że prawdopodobnie odpowiada za to prolaktyna oraz oksytocyna, o których pisałam w ostatnich 2 artykułach.  Pisałam również o tym jak hormony wpływają na nasz mózg w przebiegu ciąży w artykule „CO SIĘ DZIEJE Z MÓZGIEM CIĘŻARNEJ?”. Wspominałam również, że u zaangażowanych ojców także występują wzrosty prolaktyny co ma na celu wspierać zachowania opiekuńcze oraz wychowawcze swojego potomka. A więc nie jest to tylko wymysł, a tylko jak zwykle fizjologia pomaga przyszłym rodzicom w taki sposób, wpływając na zachowanie, przygotować na przybycie potomka.

Warto więc wykorzystać tą moc hormonów i energię, którą masz razem z ojcem dziecka planując wyprawkę oraz wdrażając wszystko w życie, ale przy tym starać się zachować zdrowy rozsądek.

WYPRAWKA

Tym wpisem, więc zacznę serię artykułów, w których będę się dzielić zebraną wiedzą i swoją „encyklopedią” o wyprawce o co prosiło mnie bardzo wiele osób. Zaznaczam jeszcze raz, że jest to głównie informacja teoretyczna, a co się sprawdzi w praktyce najbardziej a co mniej…cóż dowiem się później i najwyżej zrobię edycję tego artykułu opisując co i dlaczego się sprawdziło bardziej a co mniej.

Wiele rzeczy na liście wyprawkowej oraz czy się sprawdzą bardziej czy mniej zależą od tego:

  • jakie jest dziecko;
  • jak będziemy karmić;
  • od tego czy planujemy dla dziecka zrobić osobny pokój czy dziecko będzie spało w pokoju z nami;
  • od tego czy planujemy dalej po porodzie pracować i/lub jak szybko wracać do pracy - np. tak jak ja nie zawieszając prowadzenia własnej działalności w ogóle czy idziemy na dłuższe macierzyńskie poświęcając swój czas tylko i wyłącznie dziecku;
  • jak pracuje ojciec dziecka i jak dużą rolę będzie odgrywał w tacierzyństwie;
  • czy mamy blisko kogoś do pomocy (mama, teściowa itd.) czy tak jak ja mamę 1000 km od mojego miejsca zamieszkania, a teściową 800 km;
  • czy to jest nasze pierwsze dziecko czy już drugie, trzecie itd.;
  • czy żyjemy w dużym mieście i mamy blisko do sklepów/aptek czy są one poza miastem, czy mamy prawo jazdy czy go nie mamy;
  • no i w końcu budżetem, który możemy wygospodarować na wyprawkę.

Jestem pewna, że takich ważnych czynników wpływających na aspekty związane z wyprawką jest o wiele więcej – opisałam te najważniejsze, którymi osobiście ja musiałam się kierować robiąc listę. Dlatego to co jest niezbędne dla mnie i według mnie nie koniecznie będzie niezbędne dla innej kobiety, która będzie w innej sytuacji, a to co ratuje macierzyństwo innej mamie może totalnie się nie sprawdzić u mnie.

Pisać listę „wyprawka - wszystko do kupienia” zaczynałam w momencie, kiedy w ogóle jeszcze nie miałam pojęcia czym się różnią śpiochy, a pajacyki. Po przeanalizowaniu wielu informacji od specjalistów i opinii wielu doświadczonych rodziców wiem więc, że nie ma czegoś takiego jak idealna wyprawka, ale wiem na pewno, że opinia i informację zdobyte od różnych osób bardzo pomogły mi, aby nabyć odpowiednią wiedzę teoretyczną i zrobić selekcję biorąc pod uwagę moją sytuację życiową, aby skomplementować swoją wyprawkę. Mam nadzieje, że ten wpis właśnie też będzie dla Ciebie pomocny.

Zanim zacznę wymieniać wszystko po kolei powiem jeszcze, że jeśli macie kogoś w rodzinie kto ma malucha, który już trochę podrósł i chcę wam część rzeczy oddać to bierz wszystko co Ci dają – najwyższej po prostu Ci się to nie przyda, ale na pewno zaoszczędzisz kasę, tym bardziej, że taka wyprawka nawet najbardziej minimalistyczna jest ogromnym wydatkiem. Są jednak takie rzeczy jak np. fotelik samochodowy czy materac do łóżeczka, które choć są sporym wydatkiem to obowiązkowo trzeba je mieć nowe i warto o tym pamiętać, ze względu na bezpieczeństwo i zdrowie dziecka!

W tym artykule zacznę od tych rzeczy dużych, globalnych i te które zazwyczaj wymagają najwyższych nakładów finansowych opisując tylko to co kupowałam, a na filmiku na YT będę mówić czym się kierowałam, aby wybrać wśród wielu opcji tą na którą się w końcowym efekcie zdecydowałam.

 

POKÓJ/KĄCIK DLA DZIECKA

Kiedy urządzamy osobny pokój dla dziecka czy w przypadku małego mieszkania kącik dla malucha np. w salonie trzeba brać pod uwagę faktyczne potrzeby, a nie marketingowe manipulacje, ma to być przestrzeń, która „rośnie” wraz z dzieckiem, jego potrzebami oraz możliwościami i przede wszystkim ma też być bezpieczna.

Moje MUST HAVE do wszystkiego co związane jest ze spaniem dziecka i organizacji jego przestrzeni na okres do roku:

  1. Miejsce do spania jakim jest łóżko 140x70cm z 3 poziomami regulacji z opcją zamiany w tapczanik;
  2. Komoda z przewijakiem i wkład lniany do przewijaka;
  3. Szafa 2 drzwiowa;

* Ja wybrałam meble firmy BELLAMY, która jest producentem mebli dla niemowląt, dzieci oraz młodzieży;

  1. Organizatory do szafy i komody/pudełka z przegrodami;
  2. CHICCO BABY HUG 4w1;
  3. Antyalergiczny materac do łóżka lateksowo-kokosowy;
  4. Prześcieradła na gumkę na materac, przewijak oraz na baby hug;
  5. Lampa dająca delikatne czerwono-pomarańczowe światło;
  6. Organizer/pojemniki na rzeczy, które po kąpieli dziecka i przy przewijaniu mają być na wyciągnięcie ręki;
  7. Kosz na zużyte pieluchy;
  8. Przykrycie nocne dla malucha – różek oraz śpiworek;
  9. Nawilżacz powietrza;
  10. Miś emitujący biały szum;
  11. Kącik dla „treningu” niemowlaka wspierający jego rozwój: certyfikowana mata piankowa, „baby gym”, sensoryczne książki/karty/zabawki oraz lustro na ścianie.

Wraz z tym jak dziecko będzie rosło, będą rosły jego możliwości i potrzeby, a zatem będzie też się zmieniał jego pokój /kącik – do tematu o tym jak planuje aranżować pokój dla dziecka 1-3 lat kiedyś na pewno jeszcze wrócę.

WÓZEK

Powiem szczerze, że w dobie ogromnej ilości podzielonych opinii oraz ogromnego wyboru różnych wózków to jaki kupić mnie totalnie przerósł. Po długich analizach powiem na pewno – niema wózka idealnego, bo znowuż ma być on dostosowany do naszych potrzeb, stylu życia czy też miejsc w których zamierzamy z tym wózkiem spacerować (np. las czy miasto).

W dużej części decyzję o wyborze wózka oddałam swojej mamie, która przez wiele miesięcy mojej ciąży studiowała temat biorąc pod uwagę mój aktywny styl życia i wiedzę o tym, że będę chciała bardzo dużo spacerować, a do tego po różnych terenach.

W końcowym etapie, zarówno ja, jak i moja siostra wybrałyśmy wózek Espiro Next Manhattan 2w1, czyli wózek plus gondola, która jest przeznaczona dla niemowląt do momentu aż dziecko będzie umiało samodzielnie siadać oraz dodatkowo spacerówka dla dziecka, które już siedzi.

Co zadecydowało o końcowej decyzji:

- Rozsądna cena;

- Wygodna i łatwa, intuicyjna obsługa;

- Pompowane terenowe koła, obrotowe przednie koła z możliwością blokady i pełna amortyzacja na przednie i tylne koła, co zdecydowanie było dla mnie bardzo ważne, gdyż będę spacerować nie tylko w mieście po równych ścieżkach, ale też na nierównych terenach i wyboistych ścieżkach w lesie;

- Waga wózków z gondolą i/lub spacerówką się wahają zazwyczaj między 10-25 kg, w tym modelu waga wózka z gondolą wynosi 14,5 kg, a waga wózka z siedziskiem 15 kg co przy konieczności wnoszenia i znoszenia z 2 piętra jest zdecydowanie lepszą opcją niż 25 kg;

- Bardzo bogate wyposażenie (moskitiera zintegrowana z budką, folia przeciwdeszczowa do gondoli i spacerówki, materacyk, pokrowiec gondoli, pokrowiec na nóżki do spacerówki, barierka bezpieczeństwa, śpiworek, torba z przewijakiem, uchwyt na kubek, pompka do kół) i funkcjonalne rozwiązania techniczne;

- Nagroda Kid’s Time Star za najlepszy wózek roku oraz wszystkie potrzebne atesty, których nie wymieniam, bo zazwyczaj wózek bez odpowiednich atestów nie powinien być w ogóle dopuszczony do sprzedaży;

- Bezpieczniejsze oraz wygodniejsze 5-punktowe pasy w spacerówce z ochraniaczami, które zapobiegają powstawaniu otarć na skórze dziecka oraz regulowany podnóżek.

FOTELIK SAMOCHODOWY

Niektóre osoby się decydują na wózek tzw. wielofunkcyjny 3w1. Od razu powiem, dlaczego nie kupowałabym 3w1, czyli z opcją jeszcze poszerzoną o fotelik samochodowy, bo:

  • takie załączane foteliki w większości przypadków nie mają odpowiednich testów bezpieczeństwa;
  • nie są odpowiednio dopasowane ani do samochodu, ani do dziecka.

Zdecydowaliśmy się na kupno fotelika BeSafe Izi Go Modular i-Size 0-13kg. Taki osobno kupiony fotelik też wpina się do wózka za pomocą specjalnych adapterów, które się kupuje osobno.

Najważniejsze aspekty, którymi się kierowałam w wyborze fotelika samochodowego są:

  • Bezpieczeństwo i wyniki testów zderzeniowych;

Pod czas zakupu fotelika samochodowego bezwzględnie się kierowałam przede wszystkim tym aspektem. Najważniejsze testy to:

- Plus Test, który bada obciążenie, które działa na głowę dziecka oraz jego szyje pod czas kolizji auta jadącego z prędkością 56 km/h;

- Test ADAC, który ocenia foteliki pod względem bezpieczeństwa, łatwości użycia, stopnia wygody dziecka, obecności substancji szkodliwych, łatwości utrzymania w czystości;

- Test Euro NCAP, który ocenia foteliki pod względem zderzeń bocznych i czołowych, łatwości montażu.

  • Kierunek jazdy RWF (tyłem do kierunku jazdy) czy FWF (przodem do kierunku jazdy)

Dziecko powinno używać fotelika skierowanego tyłem do kierunku jazdy, najdłużej jak to jest możliwe ze względu na to, że pod czas gwałtownego hamowania nawet na małej prędkości 50 km/h na szyje dziecka oddziałuje nacisk aż ok 200 kg!

Zgodnie z Amerykańską Akademią Pediatrów, rodzicom zaleca się, aby dziecko było przewożone tyłem do kierunku jazdy aż przekroczy maksymalną wagę i wzrost dla danego fotelika (w Polsce takie foteliki dostępne aż do osiągnięcia 25 kg i wzrostu 125 cm) albo osiągnie wiek 2 lat.

  • Sposób montażu

Foteliki w samochodach się mocują albo do specjalnej bazy za pomocą systemu ISOFIX albo za pomocą pasów bezpieczeństwa zatem wybór zależy do tego w co wyposażony jest samochód. My wybraliśmy fotelik mocowany za pomocą systemu ISOFIX.

W następnym tygodniu poruszę kwestię związane z wyprawką do kąpieli, pielęgnacji, apteczki oraz ciuszkami dla dziecka.

Jeden komentarz

  1. Avatar

    Piękny artykuł. Ciesze się ze opisała Pani szczegółowo jeśli chodzi o foteliki. To bardzo ważne. Mam nadzieje ze wilu rodziców skorzysta z Pani wiedzy i będa zadawać pytania. Pozdrawiam. Kamila

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *