Melatonina w sporcie – czy hormon snu może wspomagać formę sportową? – część 1

Paweł Szewczyk

Poprzednie cykle tekstu traktowały o zastosowaniach klinicznych melatoniny – jej roli w utrzymaniu homeostazy, zastosować terapeutycznych oraz propozycji przyszłych terapii z jej użyciem. W nowym cyklu chciałbym pójść o krok dalej i wyjść naprzeciw oczekiwaniom głównej części naszych czytelników i wejść w strefę sportu. Z pewnością niejednokrotnie zastanawialiście się jakie korzyści może odnieść sportowiec (i czy może w ogóle odnieść jakiekolwiek) ze stosowania melatoniny.

Czego należałoby oczekiwać? Kiedy wypadałoby ją przyjmować? W jakiej formie? W jakich dawkach? Przez jaki czas? I kto w ogóle powinien po nią sięgać czy jesteśmy zawężeni do konkretnych dyscyplin czy tez może każdy z aktywnych osiągnie wymierne korzyści skłaniając się ku suplementacji hormonem szyszynki? Postaram się by cykl ten przyniósł odpowiedź na choć część pytań które mogą pojawiać się głowach fit-freaków poszukujących suplementacyjnej drogi po kolejne sukcesy.

Publikacja na którą czekałem!

W październiku minionego roku w czasopiśmie „Journal of exercise physiology” miała miejsce publikacja niezmiernie ciekawej pracy, która ucieszyła moje oko. Jest to przegląd systematyczny doniesień naukowych na temat efektów stosowania melatoniny przez osoby aktywne. Hiszpańsko-brazylijski zespół pod wodzą Marcosa Lopez-Flores podjął się trudu zaznajomienia z dostępną literaturą i sporządzenia syntetycznego materiału będącego zestawieniem najistotniejszych informacji w tej materii i to ona będzie podwaliną do sporządzenia tego cyklu. Z bólem serca muszę zaznaczyć, ze prób oceniających wpływ melatoniny na formę sportową jest naprawdę niewiele, a często ich wyniki nie są istotne lub wręcz wykluczają się mimo podobnych protokołów – postaram się jednak wyłuskać najistotniejsze elementy!

Od tyłu – czy jest się czego bać?

Zazwyczaj o zagrożeniach mówi się na końcu – dziś postąpimy na przekór i od tego zaczniemy. Ze względu na to, że melatonina jest powszechnie znana ze swoich zdolności do działania uspokajającego, wyciszającego i nasennego często obwinia się ją o możliwość wystąpienia „kaca” w dzień po przyjęciu, a także ograniczenie zdolności kognitywnych czy spadku tempa reakcji u sportowców decydujących się na suplementację . Temat kaca przepracował zespół Atkinson już w 2001 badając osoby przyjmujące 5 mg melatoniny na 30 minut przed snem. Okazało się, że taka procedura nie wpływała na pogorszenie wyników w testach sprawnościowych i nie powodowała pogorszenia samopoczucia uczestników eksperymentu. Również praca Samuelsa wykazała, że stosowanie melatoniny nie przyczynia się do pogorszenia samopoczucia sportowców (brano pod uwagę bóle głowy, zaburzenia snu, hiperaktywność, rozdrażnienie, zatwardzenia, skurczowe bóle brzucha, senność, poty, nadmierne odczuwanie głodu, drętwienia, mrowienia i „czucie się chorym”.

Istnieją jednak doniesienia w których zanotowano spadek osiągów badanych w przypadku przyjmowania dawek wyższych (8 mg) na 30 minut przed wysiłkiem. Dawki na poziomie 5 i 6 mg nie powodowały tego efektu.

Pozytywne efekty stosowania melatoniny przez sportowców

Wiedząc, że suplementacja melatoniną jest bezpieczna i że najprawdopodobniej, zachowując zdrowy rozsądek i umiar w dawkach, nie odczujemy negatywnych skutków jej przyjmowania na co możemy liczyć?

Schłodzenie w upalnym słońcu

Hormon szyszynki fizjologicznie skłania organizm do obniżenia temperatury ciała. W badaniach naukowych podjęto próby wykorzystania tej właściwości w sporcie podczas upałów. Rezultatem było zanotowanie obniżenia ciepłoty ciała o 0,25-0,3°C. Niby niewiele, jednak w trakcie przetrwałego wysiłku, gdy samopoczucie i wydolność (a niejednokrotnie i utrzymanie jasności myślenia i przytomności) zależy właśnie od zdolności ustroju do funkcjonowania w podwyższonej temperaturze otoczenia – może być elementem znaczącym (choć w literaturze podkreśla się, że brak jest pewności i jednoznacznych dowodów na to czy efekt hipotermiczny melatoniny może wspomagać osiąganie lepszych wyników). Efekt ten uzyskany był na przestrzeni paru godzin po przyjęciu 5 mg porcji melatoniny.

Poprawa zdolności kognitywnych zamiast senności?

Biorąc pod uwagę, że melatonina działa na ludzi z natury nasennie nie zakłada się „odgórnie”, że jej przyjmowanie mogłoby wpływać na poprawę funkcji umysłowych. Na szczęście sztaby naukowców postanowiły zbadać tę niebagatelną zależność. Dotychczas udało się zaobserwować, że porcja 10 mg (a więc dosyć wysoka) przyjęta po wieczornym treningu doprowadziła do poprawy funkcji kognitywnych sportowców, jednocześnie minimalizując odczuwane przez nich zmęczenie, DOMSy, a także poprawiała samopoczucie o poranku dnia kolejnego. W innym badaniu – dawka niższa (5mg) przyjęta na 15 minut przez próbą czasową cyklistów (dystans 32,2 km) nie przyniosła istotnych zmian. Odmiennie porcja poranna (również 5 mg) – przyjęta o poranku (7:30 rano) doprowadziła i do poprawy funkcji kognitywnych i zdolności wysiłkowych podczas wieczornej aktywności.

Podsumowanie

Trudno stwierdzić „na pewno”, jednak aktualne doniesienia zdają się wspierać tezę o możliwym wpływie na poprawę funkcji umysłowych dzięki stosowaniu melatoniny. Lekkie obniżenie ciepłoty ciała również wydaje się możliwe, jednak brak nam informacji na temat przydatności takich zabiegów. W kolejnych częściach postaram się przybliżyć inne potencjalne profity dla sportowca sięgającego po hormon szyszynki.

Część 2 

Literatura:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11354528

https://www.researchgate.net/publication/327731961

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *