Co się dzieje z tkanką tłuszczową gdy tracimy na wadze?

Radosław Smolik

Choć tytułowe pytanie na pierwszy rzut oka może wydawać się conajmniej banalnie proste i wręcz można by było powiedzieć, iż jest to pytanie retoryczne, to okazuje się, że wiele osób (nawet na swój sposób doświadczonych i wykształconych) zwyczajnie nie wie lub się myli. Jaka jest więc prawidłowa odpowiedź?

W 2014 roku pytanie „gdzie znika tkanka tłuszczowa gdy tracimy na wadze?” zadano 150 dietetykom, lekarzom oraz trenerom personalnym (można zasugerować, że osobom na swój sposób siedzącym w temacie). Większość specjalistów odpowiedziała, iż tłuszcz zamienia się w energię lub ciepło. Wydaje się to w końcu dość logiczne, przynajmniej z perspektywy koncepcji bilansu energetycznego. Informacja, że kwasy tłuszczowe charakteryzują się kalorycznością na poziomie około 9 kcal jest właściwie zdecydowanej większości znana. Szkopuł polega na tym, że o ile rzeczywiście energia kryje się w wiązaniach chemicznych, a więc między atomami, to po rozerwaniu, atomy węgla, tlenu oraz wodoru, z których zbudowane są kwasy tłuszczowe gdzieś się podziać muszą. W końcu przeczyłoby to prawie zachowania masy, stąd nie jest to poprawna odpowiedź.

Niektórzy respondenci odpowiedzieli, że zostaje wydalona w toalecie, inni, że zamienia się w mięśnie, jeszcze inni, że z potem i moczem, a wiele osób właściwie nie wiedziało. Tylko 3 osoby (przypominam - na 150) odpowiedziało poprawnie. Z kwasów tłuszczowych po utlenieniu powstaje dwutlenek węgla i woda. Odpowiedzi badanych lekarzy, dietetyków i trenerów personalnych klarownie przedstawia poniższy wykres:

Całkowite utlenienie pojedynczej cząsteczki trójglicerydu wymaga wielu enzymów i etapów biochemicznych, ale cały proces można podsumować jako:

C55H104O6+78O2→55CO2+52H2O+energia

Obrazując to w sposób łatwy, lecz wymagający prawidłowego zrozumienia:

Kiedy ktoś traci 10 kg tłuszczu, to 8,4 kg jest wydychane jako dwutlenek węgla, natomiast pozostałe 1,6 kg wydalane jest w postaci wody wraz z moczem, potem, kałem, itd.

Jeżeli ktoś straci 20 kg, to analogicznie - 16,8 kg w postaci dwutlenku węgla i 3,2 kg wody.

Oczywiście nie należy wyciągać z tego daleko idących wniosków. Jeżeli będziemy szybciej oddychać, więcej sikać i chodzić do sauny nie spalimy więcej tłuszczu. To tak niestety nie działa. W dalszym ciągu kluczowy jest bilans energetyczny, a więc zapewnienie deficytu kalorycznego - spożywaniu mniejszej ilości energii niż wynoszą nasze wydatki energetyczne. Dopiero on pozwala na redukcję tkanki tłuszczowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *