Fluor – czy jest się czego obawiać? – część II

Mateusz Durbas

W pierwszej części artykułu omówione zostały funkcje fizjologiczne oraz źródła fluoru w diecie człowieka, natomiast w drugiej części poruszona zostanie kwestia rzeczywistego zapotrzebowania organizmu na ten mikroelement, a także konsekwencji jego ewentualnego niedostatecznego, bądź nadmiernego spożycia.

Zapotrzebowanie na fluor

W organizmie człowieka fluor występuje w ilości około 3 mg/kg masy ciała, a zapotrzebowanie na ten pierwiastek zmienia się w zależności od wieku, płci i masy ciała. Aktualne normy żywienia na fluor na poziomie wystarczającego spożycia (ang. AI – Adequate Intake) wynoszą dla mężczyzn od 19 roku życia 4 mg na dobę, natomiast dla kobiet od 19 roku życia 3 mg dziennie, niezależnie od okresu ciąży i laktacji. Okazuje się, że relatywnie niewielkie ilości fluoru znajdującego się naturalnie w mleku matki są w zupełności wystarczające dla niemowląt w ich pierwszych miesiącach życia i co za tym idzie nie ma potrzeby zwiększania jego podaży w tym okresie. Niemniej jednak właściwy pobór fluoru z dietą jest kluczowy, zwłaszcza powyżej 6 miesiąca życia dziecka, kiedy dochodzi do kształtowania się uzębienia. Dzienne zapotrzebowanie dla niemowląt od 6. do 12. miesiąca życia na poziomie wystarczającego spożycia wynosi 0,5 mg, dla dzieci wieku 1 - 3 lata 0,7 mg, w wieku 4 – 6 lat 1,0 mg, a w wieku 7 – 9 lat 1,2 mg. W przypadku dziewcząt i chłopców w przedziale wiekowym między 10 a 18 rokiem życia wystarczające spożycie wynosi 2 – 3 mg na dobę.

Niewystarczająca oraz nadmierna podaż fluoru

Aspekt spożycia fluoru z dietą i artykułami codziennego użytku, jak chociażby klasyczna pasta do zębów z fluorkiem sodu, czy monofluorofosforanem sodu wzbudza wiele kontrowersji w dzisiejszym społeczeństwie, coraz częściej zorientowanym na zdrowie i wyidealizowaną sylwetkę, co w dodatku silnie wspierane jest każdego dnia przez środki masowego przekazu, prezentujące ludzi nieustannie uśmiechniętych, wysportowanych, bez jakichkolwiek najmniejszych skaz. Aby skoncentrować się jednak na faktach, a nie powszechnie głoszonych twierdzeniach, warto w tym miejscu przytoczyć słynne słowa wypowiedziane w XVI wieku przez niejakiego Paracelsusa, uważanego nawet za ojca toksykologii, który to rzekł, iż wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, a o tym w głównej mierze decyduje tylko dawka. Odnosząc te słynne słowa do tematu artykułu, z racji tego, iż fluor zaliczany jest to mikroelementów, których w rzeczywistości organizm człowieka jak sama nazwa wskazuje potrzebuje w relatywnie niewielkich ilościach do optymalnego funkcjonowania, stąd między wystarczającym spożyciem, a nadmiernym, czy też nawet toksycznym poborem mogą wystąpić niewielkie różnice.

Konsekwencje zdrowotne wynikające z niedostatecznej podaży fluoru u ludzi zdarzają się bardzo rzadko i jeśli już występują to mogą prowadzić do obniżenia twardości szkliwa zębów oraz zwiększenia podatności szkliwa na działanie środowiska kwaśnego w jamie ustnej, a także zmniejszenia wytrzymałości kośćca, choćby na urazy mechaniczne. Z kolei najwcześniejszym symptomem zatrucia fluorem jest wystąpienie szkliwa plamkowatego, które może pojawić się na skutek obecności nadmiernej fluoru w diecie (najczęściej jednak w krajach, w których woda jest wciąż fluoryzowana) oraz w efekcie zanieczyszczenia środowiska związkami fluoru.

Uważa się, że dawka toksyczna dla człowieka wynosi powyżej 0,03 mg/kg masy ciała na dobę i zazwyczaj przekracza 20 mg. Wysokie dawki tego mikropierwiastka przyczyniają się do pojawienia się stresu oksydacyjnego poprzez generowanie reaktywnych form tlenu i obniżanie wydajności enzymatycznego układu antyoksydacyjnego, przez co może dochodzić do zahamowania przemian węglowodanów, lipidów, oddychania tkankowego, a także upośledzenia syntezy hormonów wydzielanych przez przysadkę mózgową, tarczycę oraz przytarczyce. Przewlekłe zatrucie fluorem objawia się natomiast zaburzeniami funkcji układu nerwowego, nerek, wątroby, mięśni, niekorzystnymi zmianami w syntezie kolagenu oraz metabolizmie tkanki kostnej. W niezwykle skrajnych sytuacjach zatrucie fluorem może również skończyć się śmiercią. Warto podkreślić, że nadmiar fluoru z organizmu wydalany jest głównie wraz z moczem, a w niewielkim stopniu poprzez pot i kał.

Wnioski

W raporcie opublikowanym w 2013 roku przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) uznano, że fluor nie jest niezbędnym składnikiem odżywczym, niemniej jednak ważna jest jego dostateczna podaż dla zapobiegania próchnicy zębów, która powinna wynosić optymalnie 0,05 mg/kg całkowitej masy ciała na dobę zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, w tym kobiet ciężarnych oraz karmiących piersią. Pomimo, iż pobór fluoru z dietą oraz pastą do zębów, zawierającą fluorek sodu wywołuje wiele kontrowersji w dzisiejszych czasach to w rzeczywistości istnieje niewielkie ryzyko zagrożenia poważnymi implikacjami zdrowotnymi, wynikającymi z długotrwałego, nadmiernego spożycia  z pożywieniem ów pierwiastka, bowiem dorosły człowiek, aby doprowadzić do takiej sytuacji potrzebowałby niemal każdego dnia odżywiać się przede wszystkim przetworami rybnymi w postaci konserw w oleju (szproty, sardynki) oraz wypijać co najmniej kilka litrów długo parzonej liściastej herbaty, głównie czarnej, co wydaje się jednak zupełnie abstrakcyjne.

Po raz kolejny okazuje się, że istota tkwi w szczegółach, a diabeł nie taki straszny jak go malują, tym samym nie podstaw do tego, aby panicznie obawiać się fluoru i jego źródeł pokarmowych, a także szczotkowania zębów z użyciem standardowej pasty do zębów. Zaleca się jednak rozwagę i stosowanie pod ścisłą kontrolą lekarza zwiększonych dawek fluoru w postaci preparatów stomatologicznych i leków, dostępnych wyłącznie na receptę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *