Darmowa dostawa do Polski od 200 zł +48 501 537 027
Kontakt
Nowości Promocje Blog Kategorie Producenci MENU Nowości Promocje Blog Koszyk (0)

Koszyk jest pusty!

Szukaj
Trening i regeneracja

Raz się chce, raz się nie chce

Raz się chce, raz się nie chce
12 Lut 2019
Autor: Jakub Kola Przeczytano: 264 Komentarze: 0
Dziś mi się nie chce.... dziś mi się chceeee! Przewrotne jest życie „staruszka”. Od tych dwóch zdań zacznę poranną rozkminkę o chceniu i niechceniu. I chociaż rozważań takich jak to pojawiło się już bez liku, to jeszcze i jedno… sam napisałem kilka. To teraz: kiedy mi się chce, a kiedy nie. Mowa oczywiście o trenowaniu. Bo to w końcu blog sportowy. Czasami wolałbym może, żeby był to blog kulinarny. Taki z serii „jem co chcę i tyję ile chcę”. Hehe… to by było dopiero. Stu kilogramowy Andrzej siedzi i żre... hehe... . Żartuję oczywiście.   Cieszę się, że piszę o sporcie, że przedstawiam Wam moje zmagania ze zwykłymi trudnościami i radości jakie mi towarzyszą w związku z uprawianiem sportu. Gdzieś tam, w przeszłości, zawsze o tym marzyłem, i cieszę się że spełniam marzenia. Ale jest tak, że kolejny raz mi się nie chciało… . I po raz kolejny Wy, czytelnicy daliście mi kopa do działania. „Przygniata mnie pesel” tak napisałem. https://www.facebook.com/tznajlepszymi/photos/a.125142407848658/776543499375209/?type=3&theater Bo czasami dokucza jego ciężar, i wiem, że nie tylko mnie. Bolące ciało i umysł powodują niechęć do życia. No i co po bredniach jakie wypisałem na internecie zrobiłem ja? Siup! Śmignąłem pobiegać. Czapka na głowę, ciepłe gacie, pies „pod pachę”, i heja w drogę. Miałem dzień wcześniej takie przemyślnie, że może pobiegnę odwiedzić kolegów morsujących w jeziorze niedaleko mojego domu. Ale kiedy się obudziłem, nie chciało mi się nic. Jednak! Ruszyłem jednak w błocie po kostki. Dotarłem do szaleńców taplających się w wodzie jeziora. Morsowanie dla mnie jest bardziej szalone niż... po prostu jest szalone i tyle. Nawet moja psina się dziwiła, co te chłopy tam robią, i na lód bała się wejść. Hehe. Ależ to śmiesznie wyglądało, kiedy ciągnęła tyłkiem po lodzie przy mojej delikatnej pomocy. Szybka foteczka, żeby nie było. I zeszliśmy z tafli bez stresu. Droga powrotna do domu tak samo błotnista jak nad jezioro. Podsumowaniem była kąpiel psiny i pranie butów. https://www.facebook.com/tznajlepszymi/photos/a.125142407848658/776679939361565/?type=3&theater   Ale najważniejsze, że jednak się chciało. Trening ostatecznie zrobiłem. Bo w tym całym niechceniu jest coś takiego, że jak już człek się zmusi, to od razu życie jest lepsze. Już niedługo dłuższe teksty o sensownych sprawach.
Polecane produkty

Przeczytaj również

Efekt placebo w sporcie Trening i regeneracja

Efekt placebo w sporcie

Nierzadko sportowcy (zarówno amatorzy, jak i zaawansowani) sięgają po różnego rodzaju środki i suplementy diety w nadziei na poprawę zdolności…

Trening siłowy a markery stanu zapalnego Trening i regeneracja

Trening siłowy a markery stanu zapalnego

Wydaje się, że popularność treningu siłowego zdecydowanie rośnie w dzisiejszych czasach i to nie tylko wśród młodych mężczyzn pragnących zwiększyć…

Najlepsze opaski monitorujące aktywność fizyczną! Trening i regeneracja

Najlepsze opaski monitorujące aktywność fizyczną!

W dzisiejszych czasach bycie aktywnym stało się niezwykle modne i popularne. Biegamy, trenujemy na siłowni, chodzimy na pilates, na jumping i na inne…

Zastosowanie treningu uważności w sporcie Trening i regeneracja

Zastosowanie treningu uważności w sporcie

Uważność (z ang. mindfulness) jako zorientowana na teraźniejszość forma treningu mentalnego wpływa istotnie na procesy poznawcze oraz stan…