suplementacja witamin na co dzień
25
Lis
2015
Autor: Karola Kocieda
Przeczytano: 42
Komentarze: 0
Suplementy są bardzo kontrowersyjnym tematem. Często spotykamy się z dość skrajnymi opiniami na ich temat. Obiegowa opinia głosi o ich kiepskiej przyswajalności. Oczywiście idealnie byłoby dostarczać wszystkie niezbędne składniki odżywcze z pożywienia. Jednak nawet przy bardzo dobrze skomponowanej diecie, może się to jednak okazać nierealne.
Na Wasze prośby dziś udostępnię Wam moją suplementację; co kiedy, ile, dlaczego.
Dziś bez zbędnego rozpisywania się, bez lania wody, konkrety. Doceńcie to, bo ja rzadko tak potrafię;P.
- Na dzień dobry:
- w celu zakwaszenia żołądka stosuje z rana na czczo przed posiłkiem łyżkę octu jabłkowego z wodą (3/4 szkl). Musi być to jednak ocet fermentowany, mętny, nie taki przejrzysty wodnisty z marketu. Taki dobry ocet dostaniecie TU, przy czym polecam najbardziej firmy Voelkel. Dlaczego tak robię? Dla poprawienia mojego PH, a nasz żołądek jest stworzony do pracy w bardzo kwaśnym środowisku i wtedy najlepiej się czuje;) Do tego utrzymanie odpowiedniego pH soków żołądkowych ma wpływ na sterylizacja pokarmu, czyli niszczenie wszelakich bakterii, wirusów, jajeczek pasożytów. Kiedy żołądek ma poprawny poziom kwasu, to jest w stanie zneutralizować niebezpieczne dodatki które są stosowane w żywności. Niestety przetworzona żywność, alkohol, papierosy, narkotyki, niektóre leki, nawet wegetarianizm, mogą mieć negatywny wpływ na nasze pH, dlatego warto dbać o nie.
- Omega 3/ tran - kolejny suplement - 2 tabsy do tłustego posiłku, czyli u mnie idealnie do mojego śniadania białkowo-tłuszczowego (później jeszcze do kolacji biorę kolejne dwa) . Dlaczego warto? Ponieważ nie ma już produktów spożywczych, które zawierałyby dobry stosunek Omega 3 do 6 (1:1). No może orzech włoski, ale ile można zjeść go dziennie? Nie dużo, garść..a jak to się ma w stosunku do całego spożywanego jedzenia:). Także ważna jest dodatkowa suplementacja omega 3 dla wszystkich , bez wyjątku!!! Jak niestety wiecie, chociażby z mojego artykułu KLIK, dzisiejsza żywność jest przeładowana Omega 6 i ten stosunek z reguły u nas wynosi ok 1:20!! Nie liczyłabym już ani na olej lniany, a już tym bardziej na łososia. Kupując suplement warto sprawdzić ilość DHA i EPA. Dobry suplement ma ok 200-300 DHA w kapsułce. Polecam TEN produkt lub tran/kryl z apteki. Informacje, na co zwrócić uwagę przy zakupie leku, również znajdziecie we wspomnianym wyżej poście.
- wit D3 , K2, Mg - spożywamy do tłustego posiłku, dla lepszej wchłanialności. Nie znam nikogo, kto by nie miał niedoboru witaminy D. Najprościej dostarczamy ją sobie w naturalny sposób wraz z promieniami słonecznymi, niestety w okresie jesienno-zimowym, jest to utrudnione. Co więcej, nawet w lato, nosząc okulary słoneczne, trochę jakby wzbraniamy się przed jej czerpaniem. Sugeruje się przyjmowanie 70 IU witaminy D na ok 1 kg wagi ciała, dlatego zalecana dawka witaminy D to od 2000 do nawet 10000 IU na dobę.
- żółtkach jaj
- tłustych rybach (makrela, tuńczyk, sardynki)
- w mojej ukochanej wątróbce, również bogatej w ważne żelazo! (najlepsza spożywana na surowo- polecam jest słodka, warto ją zblendować z malinami, bananem, olejem, cynamonem, erytrolem, odżywką białkową, ALE kupujcie ją w sprawdzonym sklepie mięsnym z certyfikowanym mięsem!! warto jeść ją do 2 x w tygodniu po 100g:))
Magnez, na przetrenowanie, stres i lepszy sen; pomaga w metabolizowaniu cukru. Czy wiecie, że aby zmetabolizować jeden molekuł cukru organizm potrzebuje aż 59 molekuł magnezu !Dlatego jemy surowe ziarna kakaowca, dobre kakao, ciemną czekoladę i orzechy nerkowca:)
2. Do tego z racji mojego trybu życia (w ciągu dnia):
- wit. B - również na stres i prawidłowy system nerwowy; warto jest wiedzieć, że gotowanie niszczy B6!
- chrom - głównie dla metabolizmu cukru, prawidłowego tworzenia się energii
- cynk 30mg wraz z selenem 200mcg- usprawnienie pracy tarczycy (obniżenie TSH, lepsza konwercja T4 do T3) oraz stres again- wiadomo architekt;), tryb życia, treningi (pisałam już o stresie/ regeneracji TU, ale niedługo wrócę do tematu, niestety z życia wzięte, jak kortyzol może zacząć p*eprzyć nasze zdrowie) - "jem" 30 min przed 3 posiłkiem
- w aptece nie kupujcie tych najtańszych probiotyków! Dobre probiotyki kosztują od 40 zł w górę. Ja sama stosuje Sanprobi Super Formuła, który posiada już prebiotyk w sobie (poprzedza się jego stosowanie probiotykiem Sanprobi IBS- jednoszczeopowym) , są to jedne z lepiej skomponowanych szczepów, o przystępnej cenie. Lepszym rozwiązaniem dla wielu osób może być Vivomix, głównie poleca się przy chorobach autoimmunologicznych. Jednak warto też wykonać badania w tym kierunku, na stan mikroflory, by dobrze dobrać swoją probiotykoterapię.
- bardzo chętnie przyjmujemy:Lactobacillus acidophilus, Lactobacillus plantarum
- Produkty Joy Food - genialny przystępny cenowo produkt ! Wyselekcjonowane szczepy żywych organizmów, uzyskiwane poprzez całkowicie naturalny proces fermentacji bezmlecznych składników i probiotycznej flory bakteryjnej. Spożywane w odpowiednich dawkach wspomagają procesy trawienia a wytwarzane przez nie antyoksydanty aktywują naturalne możliwości regeneracyjne organizmu. Można spożywać przed snem.
- Kiszonki! Jedzmy dużo produktów KI-szonych, nie kwa-szonych!!
- Prebiotyki- najlepiej stosować pół h przed probiotykiem: skrobia, błonnik pokarmowy (uwaga rozpuszczalny, żadne otręby!), np: topinambur, dynia, fasola, cebula,czosnek, por, mniszek, rekomenduje się ok 5-10g gramów na dobę błonnika prebiotycznego PROBIOTYKI BEZ PREBIOTYKÓW NIE MAJĄ SENSU!
I na koniec mała uwaga...dzienne zapotrzebowanie czy dawka określana na opakowaniach jako % RDA nie jest tak naprawdę wartościowym wyznacznikiem. Taki wskaźnik ustala się na podstawie określenia jaka wartość danej substancji jest niezbędna, aby uniknąć chorób wynikających z niedoborów. Nie oznacza to jednak, że ta ilość jest odpowiednia dla uzyskania optymalnego zdrowia. Np. ilość witaminy C potrzebna dla zapobiegania szkorbutu nie jest taką samą dawką potrzebną dla prawidłowego funkcjonowania organizmu.
No i pamiętajmy, pomimo coraz większej dostępności gorszej jakości jedzenia, starajmy się świadomie kupować produkty ze sprawdzonego źródła, jak najwięcej witamin dostarczać z żywności, brać tran, dbać o zdrowie. Nie tylko wygląd zewnętrzny ,ilość mięśni, mała tanka tłuszczowa się liczy. Jeśli "nasz środek" będzie chory, prędzej czy później stracimy wypracowane na siłowni , dietą efekty.
Poniżej jeszcze mała ściąga.
* tabela pochodzi ze szkolenia Moniki Skuzy
* przedstawione dawki, są moje, indywidualne, oczywiście są dość optymalne dla większości, ale i tak warto zrobić wpierw badania, by być pewnym ,że nie mamy żadnych niedoborów i większych potrzeb
*Jerzy Zięba nie jest szamanem, ale ludzie tak lubią nazywać tych, którzy idą pod prąd, ujawniają niewygodną prawdę;)
Buziaki <3
Karola Kocięda
⮜ Poprzedni artykuł
Przepis na piękne barki!
Następny artykuł ⮞

