NEAT – Część 1. Wprowadzenie.

Michał Żywiecki

NEAT jest ostatnio tematem bardzo gorący i na czasie. Można zauważyć jak masa ludzi na instagramie, czy facebooku wrzuca zdjęcia i pisze "Na spacerze, podbijamy NEAT!". O co tutaj w ogóle chodzi? Czym jest NEAT? Jak go zmierzyć? Jak go zwiększyć? Czemu jest on tak ważny?

Chciałbym jednak zacząć od tego, co moim zdaniem aktualnie wprowadza najwięcej zamieszania. Nie jest to sama w sobie definicja NEAT... ale… no ok, po zastanowieniu się,  to w sumie definicja też nie jest do końca jasna, jednak do tego jeszcze wrócimy... trochę później. Najwięcej niezrozumienia czy zakłopotania występuje gdy ktoś musi określić, albo po prostu chce to zrobić, czy jego NEAT jest na wysokim poziomie.

Do zobrazowania problemu NEAT zacznę od małego pytania, na które, chciałbym abyście sobie odpowiedzieli teraz, a następnie po całym wpisie: 

“Czy osoba, która robi dziennie 15-20 tys kroków, może śmiało powiedzieć, że ma wysoki NEAT?”

Eksperyment

Wobraźcie sobię następującą sytuację:

Dwie różne osoby. Taka sama waga, taki sam wzrost. Robią w ciągu dnia tyle samo. Takie same treningi, ich ilość też jest takasama, a do tego obie te osoby robią 15 tys kroków mierzonych tym samym urządzeniem. Wszystko co może wam przyjść do głowy, jest dokładnie taka sama. Załózmy, że żyją razem i robią zawsze to samo. 

Osoby te jadły na oko, żadna z nich nie liczyła kalorii. Jednak jako, że zbliża się lato, postanowiły zacząć redukować. Wpisując dane do kalkulatorów, analiza danych, treningów, tego co robią w ciągu dnia, wyszło im, że aby zacząć redukcje, potrzebują jeść 2500kcal. Zaczynają tak jeść, dalej robią tyle samo, jedzą też dokładnie to samo, no i po 2 tygodniach okazuje się, że jedna z tych osób zrzuciła 1kg tkanki tłuszczowej, a druga jakim cudem przytyła. 

Druga osoba w tym momencie myśli sobie:

“No ale jak to, przecież robię te 15tys kroków, czyli tyle samo ile Ty, robię dokładnie tyle samo treningów, jemy dokładnie tyle samo i to samo, więc jak to możliwe? Przecież mam wysoki NEAT, robię tyle kroków i prowadzę tak aktywny tryb życia!” - Brzmi znajomo?

No to czym jest ten NEAT?

Zanim wrócimy do przykładu z góry i jego analizy, spójrzmy na 'prawdziwą' definicje NEAT, a przynajmniej jak ja to rozumiem i pokrywa sie to mniej więcej z tym co mówia mądrzejsi ode mnie.

Rozwinięcie skrótu 'NEAT' brzmi następująco:  Non Exercise Activity Thermogenesis. NEAT jest to cały wydatek energetyczny NIEZWIĄZANY z planowanym treningiem. Niestety w Polsce, bardzo dużo ludzi (swego czasu ja też byłem wśród tych ludzi), zaczęła mówić bardzo ogólnikowo, że NEAT to jest spontaniczna aktywność poza treningowa. Jednak jak spojrzymy na angielską definicję powyżej, to sami widzicie, że jest to zbyt duże uproszczenie tego skrótu. Osobiście nigdzie tam nie widzę słowa 'spontaneous', ale za to jest 'non exercise activity'. Prawda jest taka, że ta spontaniczna aktywność poza treningowa jest tylko JEDNĄ ZE SKŁADOWYCH tego nieszczęsnego NEATu.

To czy jesteśmy spontaniczni, przeważnie oznacza nasza osobowość, to jaki mamy temperament, to jacy jesteśmy na co dzień i tego niestety do końca się zmienić nie da.

Co wchodzi w skład NEAT?

Oprócz spontanicznej aktywności, którą zaraz sobie omówimy, wchodzi taka aktywność właśnie jak właśnie spacery (kroki), wybieranie schodów zamiast windy, rower zamiast samochodu, zakupy zamiast zamawiania jedzenia i cała masa innych wyborów życiowych, na który już mamy wpływ - na naszą osobowość niestety nie, tutaj pretensje proszę kierować do rodziców ;). W NEAT wchodzą także takie rzeczy jak utrzymanie postury gdy stoimy/siedzimy, to jak myjemy zęby, to ile mówimy, to jak gestykulujemy oraz to w jaki sposób przemieszczamy się z jednego miejsca na drugie.

Czyli w dużym skrócie, po prostu wszystko co robimy poza treningiem i jest to poniekąd aktywność, możemy zaliczyć do NEAT. Zanim zapytacie - tak, kroki i ich liczenie, może nam pomóc w uzyskaniu większego NEAT,  jako, że jest to jedna z jego WIELU składowych. Jednak jak sami widzicie, jest to tylko mała cząstka tego, co odpowiada za nasz NEAT. 

Wróćmy do eksperymentu

Różnice w wydatku energetycznym pomiędzy osobą aktywną, a taką co prowadzi siedzący tryb życia. Źródło: Mayo Clin Proc. 2015 Apr; Nonexercise activity thermogenesis in obesity management.

Teraz jak już wiecie, czym jest NEAT i jak rozumieć ten wszędzie używany skrót, to możecie śmiało odpowiedzieć na pytanie osoby, która przytyła i się dziwi czemu tak się stało, gdy jego 'odpowiednik' stracił na wadzę. Tak! Dokładnie. Ich NEAT, czyli aktywnośc poza treningowa różniła się na tyle, że jedna z tych osób była w deficycie, a druga niestety, ale była w nadwyżce kalorycznej. Są rzeczy nad którymi mamy kontrole, ale są też rzeczy, które są częścią naszej osobowości i te go zmienić się nie da.

Różnice pomiędzy ludźmi

Także, zanim zaczniecie się porównywać do innych, zanim zaczniecie ich pytać ile jedzą kalorii, bo chcecie tez tak wyglądać, a macie podobne treningi i robicie taką samą ilośc jak pokazują wam osoby na instagramie, przypomnijcie sobię o przykładzie z góry! Dwie osoby, robiące po tyle samo kroków dziennie, mające dokładnie całą resztę taką samą, waga, wzrost, trening, ilość mięśni oraz mase innych składowych, mogą mieć zupełnie inny wydatek energetyczny, różniący się nawet o 2000kcal.

Jedyne co przychodzi na myśl - jak to  jest możliwe? Jak to jest, że druga osoba może 'spalać' dziennie nawet o 2000kcal więcej? Tutaj niestety nie mam dobrej i fajnej odpowiedzi, bo sam jedyne co mogę wymyślic to 'geny'. Osoba, która ma wyższy NEAT, po prostu będzie więcej gestykulować, będzie bardziej żywą osobą, będzie się kręcić na krześle, albo nawet na nim nie usiedzi, dużo mówi, tupać nóżką, ciągle się wiercić, rozmawiać z każdym (taka dusza towarzystwa), jak i wiele wiele innych rzeczy, które jak się zsumuje potrafią dać pokaźną sumą kalorii. 

Jak w takim razie zmienić nasz NEAT?

Niestety na pewne aspekty związane z NEATem, takie jak właśnie te związane z osobowością, nie jesteśmy w stanie za bardzo wpłynąć. Jednak są rzeczy, na które mamy wpływ i możemy NEAT w jakiś sposób kontrolować, jak i sprawić, że z czasem, nasz NEAT będzie dużo wyższy niż jest teraz, a my nawet nie będziemy musieli o tym myśleć po pewnym czasie myśleć, wejdzie nam to po prostu w nawyk. 

Jak to zrobić? Otóż jest parę sposobów: 

  1. Nawyki, tryb życia, zmiany środowiskowe - tak wiem, brzmi dziwnie, ale jak poświecicie 5 minut na przeczytanie, to uwierzcie, że was przekonam.
  2. Dieta - czyli to co po prostu jemy, to jak planujemy dany posiłek, to jaki ma skład. Tak, dzieki diecie możemy podnieść nasz NEAT.
  3. Trening - Jak to? Trening może mieć wpływ na nasz NEAT? Owszem, może. Nie tak duży jak powyższe rzeczy, ale wszystko łącząc w całość, może się okazać, że nagle możemy na redukcji jeść więcej o 1000kcal. 

To wszystko powyżej, jak i wpływ redukcji/masy, adaptacji związanych z NEATem, zostanie opisane już w następnych moich wpisach. Także, stay tuned i niech wysoki NEAT, będzie z wami!

PS. No to jak z tym NEATem i krokami?

“Czy osoba, która robi dziennie 15-20 tys kroków, może śmiało powiedzieć, że ma wysoki NEAT?”

Jak brzmiała wasza odpowiedź przed wpisem, a jak brzmi teraz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *