Pić czy nie pić krowie mleko?

Karola Kocięda

11225590_10203367201770121_1875469759_n

Jak wiecie, nie jestem fanką nabiału, a już w szczególności mleka krowiego ze sklepu, którego staram się unikać. Głównie chodzi o laktozę, cukier, w nim występujący, którego bardzo duży procent dorosłych ludzi nie trawi dobrze, bo nie posiada enzymu laktazy, niezbędnego do jego trawienia. Ja również mam z tym problemy, po nadmiernym spożyciu najbardziej cierpiała moja sylwetka, zatrzymywała mi się woda. Niby nigdy jakoś nie przepadałam za samym mlekiem, ale często spożywałam go w postaci dodatku do kawy- latte na mieście (zero-procentowe mleko i koniecznie syrop bezcukrowy;)) lub serków wiejskich, w dość dużej ilości. Po wyeliminowaniu go z diety, nie tęsknie za nim, teraz wystarczy mi zwykła czarna Americana, a jeżeli już mnie najdzie duża ochota na mleko, albo potrzebuję go do ciasta,w sklepie kupuję wersję roślinną bez cukru lub najlepiej robię je sama... ale o tym później;).

Za to nie mam nic przeciwko do fermentowanych napojów mlecznych, spożywanych od czasu do czasu, takich jak np. twaróg czy kefir ALE ze sprawdzonych źródeł i nie nafaszerowanych cukrem(!) . A co z laktozą w tych produktach? Podobno bakterie kwasu mlekowego podczas procesu fermentacji tego rodzaju nabiału rozkładają laktozę, przez co obniżają jej ilość . Sama, raz na jakiś czas spożywam twaróg tłusty lub półtłusty. Nie kupuje chudego, ponieważ ma  mniejszą wchłanialność witamin w nim zawartych, a jakby nie patrzeć to doskonała symbioza witamin A,D,K i kwasów tłuszczowych. Również cenne w twarogu są żywe kultury bakterii tyle, że znajdziemy je jedynie w tych z małym terminem ważności, głównie sprzedawanych na wagę, o niestety wyższej cenie, o czym już pisałam przy okazji TEGO artykułu.

W mojej lodówce również znajdziecie masło klarowane/ghee (ilości laktozy w tym produkcie również jest znikoma), fakt, ze raczej dla gości ale i mi się zdarza je zjeść do ciepłego chlebka bezglutenowego, który pieczę sobie sama w domku. No i najważniejsze, nie uniknę laktozy, stosując odżywki białkowe z białka serwatki. Jednakże wybieram głównie izolaty i hydrolizaty, które mają jej nieznaczne ilości (a jakie? zapraszam do przeczytania TEGO artykułu). Również pewnie inaczej bym patrzyła na mleko ze sprawdzonego źródła, gdzie krowa jest odpowiednio karmiona, nie żadnymi modyfikowanymi zbożami i hormonami. Tylko skąd wziąć takie źródło?? Może jego wartość odżywcza nie byłaby jakaś wybitna, ale na pewno, by nie szkodziła. Niestety nie można tego powiedzieć o krowim mleku ze sklepu:/.

Chcę Wam przedstawić poniżej 10 argumentów, dlaczego wyeliminowałabym MLEKO KROWIE z Waszej diety. I nie będę tu wyciągać faktów ciężkiego kalibru, typu mleko jest to zupa przesycona antybiotykami i hormonami, zawierająca substancje do produkowania racic i różków, przeznaczona dla zwierząt o kilku żołądkach.. ;P Nieeee, ja chcę Wam tylko przedstawić ostatnie badania naukowe na oddziaływanie mleka na ludzki organizm. Ja sama odstawiając je, poczułam znaczną różnicę w samopoczuciu oraz zaobserwowałam duże zmiany w ciele.

Pewnie teraz niejeden dziadek by się uśmiechnął i powiedział, "co Ty w ogóle piep.. wygadujesz, piłem przez kilkadziesiąt lat mleko od mojej krowy i dożyłem tylu lat". Jednak wierzę, że czasy się zmieniły, sposób hodowli krów "ewoluował", a my żywimy się inaczej, nie rzadko - gorzej. Oczywiście nie jestem lekarzem, ani dietetykiem, ale zweryfikowałam informacje zawarte w tym artykule, które nie są wyssane z palca, tylko bazują na informacjach ze sprawdzonych źródeł, na podstawie ostatnich obserwacji i badań. Jeśli, ktoś zauważy jakąś sprzeczność lub jest w stanie mi udowodnić, że informacje te są mylne, jestem otwarta na przyjęcie nowej wiedzy i jak będzie trzeba zedytuje post;).

Uwaga, poniższy tekst może zepsuć humor fanom nabiału:

1. Jesteśmy jedynymi ssakami, które spożywają nie swoje mleko. Pewnie nie raz to słyszeliście, mi zawsze daje troche do myślenia. Ktoś powie, że koty piją mleko krowie, ale są tego wyuczane, moje chorowały po mleku, które im zaserwowała moja mama.

2. LAKTOZA - powoduje wiele objawów nietolerancji.

O ile w okresie niemowlęcym odpowiednie spożycie laktozy ma istotne znaczenie dla rozwoju zmysłu smaku. Co więcej udowodniono, że cukier mleczny wspomaga wchłanianie wapnia oraz stymuluje rozwój probiotycznej mikroflory jelitowej, a nawet – za sprawą galaktozy – korzystnie wpływa na rozwój układu nerwowego dziecka; to wraz z wkraczaniem w dorosłe życie zdolność naszych enzymów do rozkładania cukru mlecznego ulega obniżeniu, po 18 roku życia o 40% i ten procent rośnie.

Prowadzi to nierzadko do : nietolerancji laktozy bądź hipolaktazji, w której osoba toleruje niewielkie ilości laktozy (około 200 – 300ml mleka na dobę), dyskomfort pojawia się natomiast po wyższym spożyciu. Hipolaktazja związana jest ze zmniejszeniem aktywności enzymu rozkładającego laktozę – laktazy. Objawy są podobne do tych, które występują w przypadku całkowitej nietolerancji laktozy, ale charakteryzują się mniejszym nasileniem i występują przy większym niż sladowe spożyciu cukru mlecznego.

3. Jest bogate w HORMONY , w tym najistotniejsze ESTROGENY, które zachowują się podobnie do ludzkich i zwiększają szansę zachorowań głównie u kobiet na nowotwory jajników czy piersi. Znalazłam jeszcze taką informację, ale nie wiem czy dotyczy polskich krów, że są karmione hormonami wzrostu, by produkowały wiecej mleka i ma to wpływać na ich ilość u człowieka.

4. Obecność krowiej insuliny przyczynia się do insulinoodporności.

5. Mleko krowie wcale nie wzmacnia kości. Ostatnio pojawiła się dość kontrowersyjna informacja, że w Norwegii, w której notuje się duże spożycie mleka krowiego i nabiału, jest największy procent łamliwości kości na świecie (!), w przeciwieństwie do Chin, gdzie mleka prawie nikt nie pije i niewielki procent osób ma jakikolwiek uraz kostny. Co więcej, osteoporoza, jest najbardziej rozpowszechniona w regionach świata o wysokim spożyciu mleka, np. w Europie Północnej, Kanadzie i USA .

6. Mitem jest przekonanie, że mleko zawiera mnóstwo drogocennego wapnia. Znacznie więcej ma go plaster żółtego sera. Ale również w wystarczającej ilości występuje w warzywach.

7. Mleko UHT jest  pasteryzowane w temperaturze 355 stopni C, przez co przedłuża się jego żywotność, ale pozbawia mleka wszelkich witamin. Fakt, że w tej temperaturze, przetrwa jedynie wapń, ale : patrz punkt 5!

8. Mleko powoduje anemię. Jest bardzo śluzotwórczy.  Częściowo nasz organizm usuwa ten śluz np. kiedy mamy katar. Jednak większość z niego odkłada się nam w postaci złogów w najgorzej funkcjonujących częściach ciała. Jeśli pijemy dużo mleka i jemy dużo nabiału, śluz nie jest usuwany a powstałe złogi blokują naczynia krwionośne co powoduje ich „wygłodzenie”. Słabe, niedotlenione i anemiczne komórki po pewnym czasie obumierają.

9.  Tu podam informację ze strony: http://gurbacka.pl/sklep/11-powodow-aby-przestac-pic-mleko/:

"Naukowcy zaobserwowali, że pewne typy nowotworów występują głównie w rejonach i krajach, gdzie spożycie mleka i nabiału jest większe...Uważa się, że głównym winowajcą mogą być hormony zawarte w krowim mleku. Są to insulinopodobny czynnik wzrostu IG-1, gonadotropina, hormon stymulujący tarczycę, steroidy jajnikowe, epidermalny czynnik wzrostowy.

Steroidy i hormony zawarte w krowim mleku, pobudzają nadmiernie nasz układ endokrynologiczny, przysadkę mózgową, tarczycę, korę nadnerczy, jądra i jajniki co prowadzi do zaburzeń hormonalnych i nieprawidłowej pracy tych gruczołów.

Nadmierna aktywność przez dłużysz czas, prowadzi do ich niedoczynności i zaburza regulację wzrostu komórek. Uważa się, że ta nierównowaga hormonalna, zwiększenie poziomów IG-1 i metabolitów estrogenu są podstawową przyczyną powstawania raka

I na koniec najlepsze:

10. Chudego mleka używa się do tuczenia świń;P

Moim zdaniem mleko nie jest nam do niczego potrzebne, a powyżej przedstawione badania, są dla mnie na tyle ryzykowne, że wolę po prostu nie spożywać jego.  Nadal nie wyobrażasz sobie życia bez mleka? Przecież możemy w łatwy sposób go zastąpić zdrowszą wersją mleka roślinnego (migdałowe, quinoa, ryżowe, kokosowe). Co Ci szkodzi, zrób test, odstaw na miesiąc nabiał i poobserwuj zmiany w swoim ciele, samopoczuciu. Oczywiście każdy z nas jest inny, może akurat Tobie mleko nic nie zrobi, jednak podobno 80% ludzi szkodzi.

Oczywiście alternatywne mleka roślinne na rynku są dość drogie, ok 14 zł za litr mleka migdałowego bez cukru. Zawsze jednak możemy w łatwy sposób mleko zrobić sami.

W powyżej przedstawionej cenie litrowego mleka migdałowego, możecie kupić pół kilograma migdałów i uzyskacie z niego 5litrów swojego mleka:).

Przepis na 1 litr mleka migdałowego:

– 1 szklanka migdałów

– 1 litr przegotowanej, ostudzonej wody

Wykonanie:

Migdały zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 30 minut. Następnie płuczemy w zimnej wodzie i pozbywamy się skórki. Obrane migdały zalewamy zimną wodą i odstawiamy na minimum 8 godzin.

Obrane migdały przekładamy do blendera, dodajemy 8 szklanek przegotowanej, chłodnej wody i miksujemy kilka minut. Przygotowujemy 2 litrowe naczynie, do którego przelewamy mleko. Najlepiej przez bawełnianą ściereczkę, aby żaden kawałek migdałów nie dostał się do mleka.

Po przelaniu płynu, na ściereczce zostanie papka migdałowa, którą można wykorzystać do naleśników;).

Mleko przechowujemy w lodówce, prze okres 2-3 dni.

Buziak!

Karola Kocięda

 

4 komentarze

  1. Avatar

    Ja odstawilam nabiał około 2 tyg temu, po przeczytaniu podobnego artykułu o szkodliwosci mleka. Tak naprawde mleka nie lubilam i nie pilam, ale niewyobrazalam sobie kawy bez mleka. A jednak mozna pic czarna! 😀 Najwiecej spozywalam twarogów, serków wiejskich i jogurtow, jednak po ich odstawieniu zmienilam je na ryby i warzywa…tzn zamiast kanapki z twarozkiem- kanapka z makrela szczypiorkiem itd.
    Efekty: Brak wzdetego brzucha, mniej wody w organizmie, czuje sie lzej

    Po drugie, czesto po kawie bolala mnie glowa i oczy (!)….od czasu picia czarnej przestala.
    Ostatnio wypilam u kogos kawe z mlekiem….caly dzien bolala mnie glowa i oczy jakby mi je ktos cisnal…wieczorem przeanalizowalam caly dzien i okazalo sie ze to mleko tak na mnie wplywalo….

    Takze polecam odstawic nabial!
    Mozna sie zaslaniac ze mleko roslinne jest drogie, ale jakby zsumowac koszt mleka zwyklego, twarozku, kilku serkow wiejskich i jogurtow wychodzi nam koszt ok 10-20zl

    • Karola Kocięda

      Bardzo Ci dziękuję za ten komentarz. Ja miałam podobnie. A co do mleka roślinnego, najtaniej możemy go zrobić sami:) Przepisów jak zrobić mleko migdałowe jest masę na internecie:) i nie będzie tłuste bo rozrabia się je z wodą:)

  2. Pingback: Jeszcze o laktozie | Muscle-Zone Blog

  3. Avatar

    Mnie zastanawia tylko jak wyliczyć kcal z domowego masła roślinnego, Karola, masz może sposoby?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *