MOJA MAŁA MOTYWACJA

Natalia Grzyb

Cześć wam 🙂

Z tej strony Natalka Grzyb.  Kim jestem? Osobą, która własnym samozaparciem pragnie zmobilizować was do ciężkiej pracy. Pozwólcie, że pokrótce się przedstawię.
Obecnie mam 19 lat, z siłownią i zdrowym stylem życia związana jestem od 15 roku życia, to wtedy po raz pierwszy udałam się na siłownie. Cała przygoda sportowa zaczęła się od małych osiągnięć w moim małym mieście takich jak np. zawody crossfit. Jak to się stało, że skończyłam na starcie w zawodach sylwetkowych?

Oglądając kilkaset razy pięknie docięte sylwetki i proporcjonalnie umięśnione kobiety na różnych portalach stwierdziłam, że jest to moje marzenie.:)

CHCĘ TAK WYGLĄDAĆ- moje słowa sprzed pół roku zaowocowały ciężką pracą i decyzją wzięcia udziału  w debiutach. Same przygotowania można podsumować jako ciężka i mozolna praca, zmagania się z wszelkimi wyrzeczeniami oraz silną wolą. Nie bez powodu mówią, że w głównej mierze własne ciało budujemy w kuchni. Z autopsji powiem, że cały proces zawdzięczam  w 60% diecie i trzymaniu michy. Ale co z tą michą? O tym w następnym poście.

Skoncentrujmy się więc na sezonie startowym. Spośród 41 zawodniczek weszłam do finału zajmując 6 miejsce. Same przygotowania, które konkretnie były nastawione na start zaczęłam od sierpnia 2016r. Konsultacje z trenerem, nauka pozowania, gotowanie, szkoła, matura, treningi - codzienność otaczająca mnie od dłuższego czasu, którą po prostu pokochałam. To dopiero początek moich zmagań w bikini fitness, jestem pewna, że moja praca zaowocuje w kolejnych zawodach, które są już tuż tuż.
Swoją osobą pragnę motywować i pomagać, nie tylko słowami a także czynami.  Liczę na to, że będę w stanie was zachęcić do wysiłku fizycznego, który niebawem połączycie pasją. Mimo swojego młodego wieku, pamiętam o tym, że zaczynałam od zera, tak jak wiele z was albo może nawet i wielu pragnie zacząć.

Nic nigdy nie dostaniemy za darmo, pamiętajcie. Pomogę wam z determinacją i silną wolą, którą możecie stworzyć w sobie.

 

Nati:)

Znajdziecie mnie również na:

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *