ROSÓŁ, CZYLI ZUPA MOCY
Składniki:
- kura wiejska – 1/2 szt – 90 dag
- porcja rosołowa z gęsi – 70 dag
- szyja indycza – 50 dag
- skrzydło indycze – 40 dag
- opcjonalnie wołowina z kością – 30-50 dag (szponder, pręga, mostek) – dodając wołowinę należy zmniejszyć ilość kury do ćwiartki ok 50 dag
- marchewka – 6 szt – ok 50 dag
- korzeń pietruszki – 3 szt. – ok 200 g
- mały seler
- kawałek zielonej części pora
- mała cebula
- liść laurowy – 1 szt
- ziele angielskie – 2 szt
- pieprz czarny ziarnisty – 10 szt
- lubczyk/maggi – szczypta
- sól – 1,5- 2 łyżki
- natka pietruszki
- koper
Mięso drobiowe zalać zimną wodą i moczyć przez godzinę. Jeśli rosół zawiera również wołowinę wtedy mięso wołowe tylko umyć pod bieżącą wodą bez wcześniejszego moczenia.
Czyste mięso włożyć do garnka i zalać zimną wodą (ok 3-3,5 l) na ok 5-10 cm powyżej mięsa. Gotować na małym ogniu doprowadzając do wrzenia a w międzyczasie łyżką cedzakową zbierać z wierzchu pojawiające szumowiny (biało-brązowa piana).
Po zagotowaniu rosołu dodać sól (ok 1,5 – 2 łyżki na 7-litrowy garnek).
Po godzinie gotowania na małym ogniu (licząc od momentu wrzenia) dodać obrane i oczyszczone warzywa, opieczoną cebulę pieprz, ziele angielskie, lubczyk i liść laurowy.
Rosół gotujemy przez minimum 2,5 – 3 godziny na bardzo małym ogniu, aby wydobyć z niego cały aromat i smak. Im dłużej wolno-gotowany rosół, tym lepiej i ja staram się by stał na ogniu ok 5-6 godzin ;)
Gdy mięso jest miękkie (szczególnie wołowina, która wymaga dłuższego gotowania) należy sklarować rosół jeśli nadal są w nim szumowiny.
Aby sklarować rosół należy wyjąć mięso i warzywa, zwiększyć ogień aby rosół gotował się szybciej a wszelkie męty i drobiny wypłynęły na powierzchnię. Następnie wlać do rosołu 1 szklankę zimnej przegotowanej wody i wyłączyć ogień. Szumowiny opadną na dno garnka. Rosół przelać przez sitko do drugiego garnka, dzięki czemu oddzielone zostaną szumowiny, przyprawy oraz małe kostki.
Rosół podawać z mięsem, warzywami z których był gotowany oraz wedle upodobań z koperkiem i/lub pietruszką pamiętając, że na diecie LCHF nie ma miejsca na żadne makarony (chyba, że LCHF np z jajek lub gotowych jak konjac) ?
Tak przygotowany rosół stanowi znakomitą fat bombę i jest wyśmienity sam w sobie czysty do picia ? Można go również wykorzystać jako bazę do innych zup po dodaniu odpowiednich warzyw niskowęglowodanowych ?
⮜ Poprzedni artykuł
Proste batony proteinowe z masłem orzechowym (bez pieczenia)
Następny artykuł ⮞