Dlaczego sól himalajska to gorszy wybór? (sól himalajska vs sól kuchenna)

Radosław Smolik

Ostatnimi laty sól himalajska króluje na polskim rynku, strącając pozostałe rodzaje soli na pobocze. W niektórych kręgach uchodzi za tę najzdrowszą, charakteryzującą się ponadprzeciętnymi właściwościami, których brak jest innym "marketowym" odpowiednikom. Pojedyncze środowiska uznały ją nawet za "superfood", ponieważ "nie jest przetworzona, ani oczyszczona, krystalizowała się od milionów lat i jest zasobna w setki minerałów". Czy takie argumenty stawiają ją jednak w dobrym świetle?

Czym różni się sól himalajska od soli kuchennej?

Tak właściwie to różnice pomiędzy danymi rodzajami soli są niewielkie i wręcz nic nie znaczące. Większa część składu (97%) obu produktów stanowi chlorek sodu (NaCl). Niemniej faktem, na który zwracają uwagę entuzjaści tytułowej soli  jest jej zasobność w śladowe ilości pierwiastków innych od sodu i chloru.

Zestawienie zawartości niektórych pierwiastków w soli himalajskiej i soli kuchennej:

Sól himalajska [1]            Sól kuchenna [2]

Sód: 382.61 g/kg             387.58 g/kg

Wapń: 4.05 g/kg             0,24 g/kg

Potas: 3,5 g/kg                 0,8 g/kg

Magnez: 0.16 g/kg           0,1 g/kg

Żelazo: 0,389 g/kg          0,03 g/kg

Cynk: 0,0238 g/kg          0,01 g/kg

Jak można zauważyć, sól himalajska charakteryzuje się wyższą zawartością składników mineralnych takich jak wapń, czy potas. Jest ich niemniej na tyle mało, iż nierozsądnym byłoby traktować różowe kryształki jako źródło owych pierwiastków. Nie trudno również wyliczyć, iż aby pokryć dzienne zapotrzebowanie przykładowo na wapń - należałoby spożyć około 250 gramów wspomnianej soli, a w przypadku potasu byłby to już ponad kilogram... Oczywiście jest to nierealne.

"Sól himalajska zwiera setki minerałów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu"

Przedstawione zdanie to także jeden z najczęstszych argumentów mających wykazać wyższość owego produktu nad jego odpowiednikami. Warto zaznaczyć, iż propagatorzy owej soli nierzadko wspominają o liczbie pierwiastków większej od tej jaka zawarta jest w tablicy Mendelejewa... Co więcej, mimo iż rzeczywiście niektóre składniki obecne w omawianym produkcie są niezbędne dla organizmu, to występują w nim również pierwiastki o właściwościach szkodliwych lub toksycznych. Uran, neptun, polon, rad, mimo że nie występują w soli himalajskiej obficie (<0.001 mg/kg) to wchodzą w skład entuzjastycznie wymienianych "setek minerałów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu". Nie brakuje w niej również rtęci, glinu, ołowiu, czy kadmu [1]... Na szczęście zagorzałych zwolenników różowej soli, występują tam w na tyle śladowych ilościach, że nie stanowią realnego zagrożenia dla konsumentów.

Dlaczego sól himalajska to gorszy wybór od soli kuchennej?

Jod jest niezbędnym mikroelementem dla prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka, wykorzystywanym m.in. do produkcji hormonów tarczycy. Niestety w wielu regionach świata, zbyt niskie spożycie owego pierwiastka jest powszechne i stanowi poważny problem. W niektórych krajach (w tym w Polsce) istnieje obowiązek jodowania soli kuchennej w ilości 30 (± 10) mg jodku potasu lub 39 (± 13) mg jodanu potasu na 1 kilogram soli [3]. Jak wynika z przeprowadzonych w późniejszym okresie badań - taki zabieg m.in. istotnie zmniejszył częstość występowania wola u dzieci w wieku szkolnym, czy kobiet w ciąży. Ponadto stwierdzono spadek dynamiki wzrostu zapadalności na zróżnicowanego raka tarczycy (w tym jego bardziej złośliwej formy – raka
pęcherzykowego) i zmniejszenie zapadalności na raka żołądka [4].

Niestety sól himalajska najczęściej nie bywa jodowana, a naturalna zawartość tego składnika mineralnego w niej jest zdecydowanie niższa niż w jodowanej soli kuchennej. Popularność soli himalajskiej w społeczeństwie może więc prowadzić do nawrotu chorób wynikających z niedoboru jodu.

Podsumowanie

Pomimo tak naprawdę niewielkich różnic w składzie między solą himalajską a solą kuchenną, to dodatek jodu stanowi argument, który powinien zdyskredytować różowe kryształki na rzecz najzwyklejszej białej soli kuchennej. W przypadku jednak gdy ktoś sumiennie kontroluje spożycie jodu - wybór nie będzie miał większego znaczenia.

 

  1. https://www.globalhealingcenter.com/media/products/himalayancrystalsalt/pdf/certificate.pdf
  2. USDA United States Department of Agriculture
  3. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 16 września 2010 r. w sprawie substancji wzbogacających dodawanych do żywności, Dziennik Ustaw nr 174, 2010, Poz. 1184.
  4. Szybiński Z. Sytuacja profilaktyki jodowej w Polsce w świetle ostatnich rekomendacji WHO dotyczących ograniczenia spożycia soli. Pediatric Endocrinology, Diabetology and Metabolism 2009, 15, 2,103-107
Tagi: jod, jodowanie, sód, sól, sól himalajska, sól kuchenna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *