Charakterystyka treningu siłowego
17
Lis
2018
Autor: dr Daniel Domaradzki
Przeczytano: 95
Komentarze: 0
W tym wpisie chciałbym przytoczyć metodykę, która będzie składała się na ułożenie planu treningowego ukierunkowanego pod budowanie siły. Wielu ludzi niestety ma błędne podejście i po zadaniu im pytania jak powinien wyglądać takowy plan z automatu odpowiada, iż jeśli chcemy zbudować siłę to powinniśmy trenować po prostu z dużymi ciężarami oraz na niskiej ilości powtórzeń. Niestety takie podejście jest błędne i zaraz postaram się wyjaśnić dlaczego.
Pierwsze czym się różnią plany ukierunkowanie na budowanie siły od planów mających na celu zmaksymalizować hipertrofię mięśniową to fakt, że trenując pod siłę nie ma mowy o jakimkolwiek trenowaniu do załamania mięśniowego, a nawet i trening blisko załamania jest wykonywany stosunkowo rzadko. Głównym powodem dlaczego tak trenujemy jest fakt, że po 3-4 tygodniach ciężkich treningów nasz układ nerwowy przestaje regenerować się na czas i nasza wydajność na siłowni zaczyna spadać. Odnośnie pracy do załamania - jeśli nie uda nam się podnieść danego ciężaru - nasz układ nerwowy zapamięta porażkę i o ile takie treningi będą wykonywane stosunkowo często to zamiast stawać się silniejsi, w gruncie rzeczy będziemy stawać się coraz słabsi. Najpierw następuje zastój siłowy - później regresja. Stąd większość treningów rozpoczyna się od ciężarów stosunkowo lekkich i pracuje się na starcie dużej objętości, by później przejść na średnie i większość czasu spędzić z efektywnymi, lecz nie za ciężkimi ciężarami. Miejsce na duże ciężary jest dopiero pod koniec treningu. Myślmy o tym w ten sposób - używając ciężarów 20% większych wcale nie urośniemy 20% bardziej - raczej zmęczymy się 20% bardziej, natomiast realizując cykl treningowy w 4 miesiące zamiast 2 - nasze ciała będą rosnąc i stawać się coraz silniejsze przez 2 razy dłuższy okres. Kolejnym celem takich zabiegów jest kontrola motoryczna i programowanie prawidłowego wzorca ruchowego - z dużymi ciężarami ciężko o idealną kontrolę nad gryfem, szczególnie gdy w grę wchodzi wysoka objętość. Jeszcze jeden czynnik, który determinuje taki, a nie inny sposób trenowania to fakt, że aby robić postępy - musimy zostawić pewne miejsce w zapasie - mianowicie zawsze lepiej rozpocząć treningi za lekko niż za ciężko i zawsze lepiej wyjść zakończyć sesję lekko niedotrenowanym niż przetrenowanym. Plan powinien być ułożony w taki sposób, aby z każdej jednostki atleta wychodził z niedosytem i zostawiał sobie "odrobinę luzu na następny raz". Trzymając się tych zasad jesteśmy w stanie trenować znacznie dłużej (czyli zajść z ciężarami znacznie dalej w perspektywie długofalowej), a kiedy ciężary faktycznie będą za lekkie - zawsze można zwiększyć tempo i dołożyć pauzy w izometrii, które znacznie będą utrudniać wykonanie założonej objętości (Dla przykładu - z ciężaru, który wycisnąłem 5 razy zdjąłem 10kg. Myślę, że na oko powinienem był być w stanie zrobić nim ok. 10 powtórzeń. Implementując 3 sekundowe opuszczanie sztangi oraz dokładając ok 1.5 sekundową pauzę na klatce wycisnąłem ten ciężar zaledwie 3 razy (!) a było to o 10kg mniej niż przed chwilą wycisnąłem na 5 pełnych powtórzeń metodą touch & go).
Teraz chciałbym przedstawić wytyczne, z których korzystam planując nowy cykl treningowy. Nie są to zasady bezwzględne, nie są to metody jedyne, są to natomiast metody skuteczne, od których uważam, że każdy powinien zacząć i układając plan treningowy wziąć je pod uwagę.
- Ustalenie intensywności startowej
- Ustalenie metody progresji
- Ustalenie metody periodyzacji
- Plan A oraz plan B, jak często robić deload?
- Częstotliwość treningowa
- Objętość treningowa
- Odpowiedni dobór ćwiczeń
⮜ Poprzedni artykuł
Pojęcia, które trzeba znać na drodze do zdrowia
Następny artykuł ⮞