Demon Workout - Trenuj jak prawdziwy DEMON
01
Kwi
2020
Autor: dr Daniel Domaradzki
Przeczytano: 68
Komentarze: 0
Witajcie, dziś przedstawię Wam metodę objętościową, która świetnie nadaje się pod budowanie masy, siły oraz techniki. Metoda ta nie jest klasyczną metodą akumulacji objętości, którą stosuje się wyłącznie w celu zbudowania bazy treningowej pod dalsze budowanie siły, ale z racji tego, iż uwzględnia progresję z obciążeniem może nadawać się również jako wstęp do fazy intensyfikacji, gdyż oryginalnie rozpoczynamy treningi już od 75%CM i w miarę akumulowania coraz większej objętości zwiększamy obciążenie robocze aż do 85%CM, przy czym należy zaznaczyć, iż pierwszy etap polega wyłącznie na budowaniu wytrzymałości siłowej a w dalszych, gdy takową już zbudujemy, skupiamy się na zwiększaniu intensywności relatywnej i zaledwie utrzymaniu objętości już wypracowanej, ale jeśli chodzi o omówienie, to to by było na tyle, teraz pora przejść do konkretów:
Dla kogo?
Dla osób pragnących zwiększyć masę mięśniową, siłę, wytrzymałość siłową oraz poprawić technikę niezależnie od stopnia zaawansowania.
Kiedy?
Metodę tę można stosować zarówno na początku, jak i w połowie makrocyklu treningowego. O ile sam etap wyszlifowania ostatecznej formy sportowej będzie wymagał okresu peakingu, to sam etap budowania bazy, transmutacji i wstępu do intensyfikacji może przebiegać z wykorzystaniem WYŁĄCZNIE omawianej metody lub włączeniem do niej bardzo prostych modyfikacji. Idealnie nadawać się będzie po sprawdzeniu nowych wyników maksymalnych, bezpośrednio po zakończeniu poprzedniego cyklu treningowego - proszę jednak pamiętać o zastosowaniu należytego deloadu po sprawdzianie nowych wyników, ponieważ nie chcemy przedwcześnie doprowadzić do przetrenowania.
Czy to metoda dla naturali, czy dla ludzi na SAA?
Jak praktycznie wszystkie metody, które przedstawiam ta nadawać będzie się dla obu grup. Można ją stosować w przypadku osób trenujących naturalnie, można też w przypadku osób korzystających z dopingu. Różnica taka, że ci na dopingu będą notować szybsze postępy.
Na czym to polega?
Sam "Demon "Workout" polega na wykonaniu protokołu 33/3, czyli 33 serii roboczych po 3 powtórzenia w każdej. Nazwa wzięła się z faktu, iż liczba 333 nawiązuje do demona Choronzona, władcy otchłani opisywanego wielokrotnie przez samego Aleistera Crowleya. Sam protokół pozwoli nam wykonać łącznie 99 ruchów podczas sesji treningowej, docelowo z 85%CM. Korzystając z prawa konsolidacji bodźców w każdej serii będziemy wykonywać zaledwie 3 ruchy i trzymali się z dala od załamania, aby nie doprowadzić do przedwczesnego zmęczenia i umożliwić wykonanie większej ilości ruchów, niż gdybyśmy wykonywali trening na niższym RIR (Repetitions In Reserve - powtórzenia w zapasie). Po osiągnięciu z góry ustalonej objętości (której przekroczenie traciłoby sens w przypadku budowania siły) będziemy już wyłącznie zwiększać obciążenie robocze.
Protokół podstawowy
Protokół sartowy polega na skorzystaniu z opisanej przeze mnie w poprzednich artykułach metody AMSAP, która polega na wykonywaniu stałej ilości powtórzeń ze stałym obciążeniem i uwzględnia progresję jedynie w postaci wzrostu objętości poprzez zwiększanie ilości serii roboczych. Trening zaczynamy od 75%CM i wykonujemy trening AMSAP do momentu, w którym zaobserwujemy:
- Konieczność wydłużenia przerw wypoczynkowych między seriami o 100% lub więcej - jeśli zacząłeś wykonywać przysiady z przerwami początkowymi 120s a po wykonaniu x serii jesteś zmuszony do wydłużenia ich do 240s, to możemy uznać, że sesję treningową należy zakończyć.
- Regresje techniczną - jeśli podczas wyciskania leżąc zaczniesz eliminować pauzy, by móc dokończyć konieczne serie, to trening należy uznać za zakończony.
- Drastyczny spadek mocy - jeśli odczujesz, że sztanga porusza się ze ZNACZNIE mniejszą prędkością a w każdej kolejnej serii generujesz coraz mniej mocy i wkładasz w pracę coraz mniej siły, to również trening należy zakończyć.
- Porażkę techniczną - jeśli Twoja technika w trakcie wykonywania kolejnych serii ulegnie zmianie na gorszą, czyli np. sztanga zacznie się trząść, zaczniesz wyciskać z kołyską lub uderzać o stojaki, zaczniesz tracić nad nią kontrolę lub w przypadku przysiadu zacznie bujać Tobą na boki z powodu narastającej fatygi, to również trening należy uznać za zakończony.
- Technika przede wszystkim! Koduj poprawną technikę w układzie nerwowym. Nie zaliczaj sobie kiepskich technicznie powtórzeń, żeby jak najszybciej dołożyć ciężaru.
- Używaj CAT (Compesatory Acceleration Training). Kompensuj zapas w każdej serii maksymalnym wysiłkiem poprzez próbę akceleracji sztangi do granic możliwości. Większa prędkość sztangi, to większa siłą wygenerowana przez Twoje mięśnie oraz większa moc. Ma to kluczowe znaczenie, ponieważ umożliwia poleganie na HTMU (High Threshold Motor Units) w większym stopniu oraz zwiększenie częstotliwości generowania i wysyłania sygnałów przez układ nerwowy (rate coding).
- Jeśli zaczyna robić się za lekko (nie czujesz ciężaru), to o ile poprawienie techniki jest dozwolone (wykonywanie coraz dokładniejszych powtórzeń), to zamiast NA SIŁĘ wydłużać tempo fazy ekscentrycznej i ewentualne pauzy staraj się po prostu zrobić więcej serii. W przeciwnym wypadku możesz popaść w pułapkę i skończyć na niewiele większej liczbie serii z 5 sekundowym opuszczaniem i 3 sekundowymi pauzami, co będzie miało dobre przełożenie na technikę i wytrzymałość mięśniową, ale nie na siłę maksymalną!
- Jeśli chcesz zastosować tę metodę do przysiadów, to (podobnie jak w przypadku treningu Smolova) zrezygnuj z martwego ciągu. Możesz wykonywać w 1 dzień przysiady a w 2 ćwiczenia angażujące te same grupy mięśniowe co w MC, jednak w hipertroficznych zakresach powtórzeń (np. KB Swings, Leg Press, Back Raise, DB RDL etc. w 4x10) lub ewentualnie przeplatać tygodnie akcesoriów z tygodniami MC, gdzie idealnie MC będzie wykonywany w tydzień deloadu (gdzie wykonujesz tylko połowę serii z zeszłego tygodnia) i będzie on wykonywany LEKKO, wyłącznie po to, by zapobiec zatraceniu wzorca ruchowego. Nie zalecam też treningu dołu ciała w tym wypadku częściej niż 2x w tygodniu, gdzie jednym z rozsądnych rozwiązań będzie zastosowanie schematu:
- W przypadku wyciskania leżąc zrezygnuj z ciężkiego OHP (co nie znaczy, że masz go nie wykonać w ogóle, po prostu nie przesadzaj z obciążeniem!) i nie wyciskaj częściej niż 3x w tygodniu. Przykładowy trening może wyglądać następująco:
- Nie testuj nowych rekordów na 1 powtórzenie od razu po zaliczeniu 33x3@85%! Koniecznie wykonaj deload (nawet jeśli miałeś siłę na 40 serii z tym ciężarem) a później stopniowo ucinaj objętość aż staniesz się wydajny w operowaniu dużymi ciężarami, bo póki co to jesteś wydajny, ale w robieniu dużej ilości serii na niską ilość powtórzeń.
- Pod żadnym pozorem nie przekraczaj 33 serii! Wykonanie 40 czy 50 serii po 3 ruchy wcale nie będzie lepszym rozwiązaniem! Pod budowę siły ciężar będzie za mały a pod hipertrofię lepiej się sprawdzi większa ilość powtórzeń a mniejsza ilość serii! Wszystko rozchodzi się o łączną objętość podczas sesji, czyli TOTAL REPETITIONS, co przekłada się na całkowity czas pod napięciem na danym obciążeniu! Analogicznie drastyczne wydłużanie tempa również nie przyniesie tutaj lepszego efektu!
⮜ Poprzedni artykuł
Czy należy unikać owoców suszonych w diecie?
Następny artykuł ⮞