Tarczyca a ciąża – o czym musisz wiedzieć
19
Sie
2019
Autor: Julia Morawska
Przeczytano: 134
Komentarze: 0
Tak jak pisałam jeszcze w pierwszym artykule projektu Julia Radzi - ocena zdrowia tarczycy jest jednym z podstawowych oraz najważniejszych parametrów zarówno przed ciążą jak i w trakcie jej trwania, gdyż hormony tarczycy są niezbędne dla prawidłowego rozwoju dziecka (szczególnie w pierwszej połowie ciąży, kiedy ich głównym źródłem jest organizm matki), zatem stan zdrowia tarczycy ma ogromny wpływ na zarówno zajście w ciąże jak i jej przebieg.
Nierozpoznane choroby tarczycy czy też niewłaściwie leczone, mogą spowodować wiele przykrych powikłań, między innymi: trudności z zajściem w ciążę, poronienie, przedwczesny poród, zaburzenia oddechowe u noworodka, zaburzenia rozwoju umysłowego itd. - lepiej więc dmuchać na zimne.
Już na podstawie wielu poprzednich artykułów wiemy, w jaki sposób i dlaczego stan ciąży wprowadza tak dużo zmian, nazywanych adaptacyjnymi, w masie ciała przyszłej mamy, w jej układzie pokarmowym, w pracy osi „stresogennej” podwzgórze-przysadka-nadnercza, w mózgu, w metabolizmie glukozy czy w układzie krwiotwórczym.
Zmiany te jednak się nie kończą na powyższych układach organizmu – ciąża również w bardzo istotny sposób wpływa na tarczycę. Artykuł, który dziś piszę jest szczególnie (choć nie tylko) ważny dla kobiet, które już przed ciążą były leczone z powodu niedoczynności, nadczynności czy też miały tzw. subkliniczne zaburzenia albo są po prostu w grupie ryzyka zaburzeń w pracy tarczycy (np. mają osoby chorujące w najbliższej rodzinie). Zanim więc będziesz panikować „interpretując” sama swoje wyniki badań tarczycowych na podstawie norm dla osób bez ciąży (które widnieją jako normy referencyjne w danym laboratorium), warto przeczytać ten artykuł.
W JAKI SPOSÓB CIĄŻA WPŁYWA NA SZEROKO POJĘTĄ PRACĘ TARCZYCY?
Co widzimy na poniższej rycinie? Postaram się to rozszyfrować prostym językiem. W przebiegu fizjologicznej ciąży ma wzrosnąć wytwarzanie się hormonów tarczycowych o nawet 50% ze względu na poniższe czynniki:-
Ze względu na znaczący wzrost estrogenów, następuje ok. 2.5 krotny wzrost produkcji przez wątrobę globuliny wiążącej tyroksynę (TBG, czyli główne białko, które transportuje hormony tarczycy we krwi).
-
Tarczyca zwiększa swoją objętość zarówno z powodu zwiększonego unaczynienia oraz szczególnie się powiększa w częściach, gdzie jest za mało jodu.
-
Poziom przysadkowego hormonu stymulującego tarczycę do pracy, czyli TSH, spada w pierwszym trymestrze ciąży, wykazując szczytowy spadek na koniec I trymestru, ale wraca do normy przez resztę ciąży.
CO W PRAKTYCE POWYŻSZE INFORMACJE OZNACZAJĄ?
Biorąc pod uwagę powyższe, patrząc na wyniki swoich badań (TSH, fT4, fT3) przed wizytą kontrolną u lekarza, aby niepotrzebnie się nie stresować, lepiej nie posługiwać się „normami”, które są dostępne na wyniku z laboratorium dla ogółu populacji, a tylko normami dla ciąży lub nawet dla poszczególnych trymestrów. Ogólnie i w dużym skrócie - biorąc pod uwagę fakt, że nadal jest brak wspólnego stanowiska, co tego jaki wynik TSH (a tym bardziej wolne hormony) jest najbardziej prawidłowy i optymalny dla danego trymestru, to do diagnostyki przesiewowej głównie używa się parametru TSH, którego górna granica średnio dla kobiet w ciąży ma być o minimum 1,0 niższa niż dla populacji ogólnej. Wiele lekarzy uważa, że nadal by był to za wysoki poziom, a normy dla TSH w ciąży nie powinny być wyższe niż 2,5 mIU/l dla wszystkich trymestrów, a nawet 2,0mIU/l. TSH na poziomie 2,5 mIU/l jest też uznane za górną granice normy przez Polskie Towarzystwo Endokrynologiczne (PTE). Dopiero jak TSH przekracza poziomy 2- 2,5 mIU/l w zależności od tego, co uznaje lekarz za górną granice normy – zlecają się dodatkowe badania – o czym pisze niżej. Na poniższym zdjęciu zamieszczam dla przykładu mój drugi (powtórny) wynik hormonów tarczycowych z pierwszego trymestru ciąży po wprowadzeniu przez lekarza 50 mcg Letroxu, który został wprowadzony, gdyż moje TSH powędrowało powyżej wartości 2,0 mIU/l w pierwszym oznaczeniu tego hormonu. Przypomnijmy sobie – zazwyczaj w I trymestrze TSH wręcz ma spadać, ale na pewno nie wzrastać, kiedy wszystko funkcjonuje poprawnie. Niedoczynność tarczycy w ciąży więc rozpoznaje się już po samym jego wzroście ponad ustalone dla ciąży normy i wprowadza się leczenie zastępcze. Ważną informacją jest również to, że chorowałam w przeszłości na Hashimoto z postacią zanikowa tarczycy i mimo, że przed ciążą parę lat już byłam w remisji i bez leków typu Letrox/Euthyrox, to jednak dla dwojga moja tarczyca już nie wyrobiła.
DIAGNOSTYKA W KIERUNKU ZABURZEŃ PRACY TARCZYCY W CIĄŻY
Zaznaczam bardzo „głośno” od razu na tym, że diagnostyką, interpretacją oraz leczeniem zaburzeń w pracy tarczycy ma prawo zajmować się tylko i wyłącznie lekarz, a poniższe zawarte informację opracowane na podstawie doniesień naukowych mają charakter CZYSTO informacyjny. Biorąc pod uwagę wpływ prawidłowego funkcjonowania tarczycy matki dla właściwego przebiegu ciąży i rozwoju dziecka (szczególnie jego ośrodkowego układu nerwowego) oraz ze względu na trudności w rozpoznaniu zaburzeń w jej pracy tylko na podstawie objawów, lekarze w większości przypadków nie zapominają o tym, aby zlecać odpowiednie badania i z odpowiednią częstotliwością. Tak jak wspomniałam wyżej - diagnostyka czynności tarczycy u kobiet w ciąży, opiera się głównie na zbadaniu stężenia TSH. Jednak jest parę „ALE”:- Oznaczenie TSH po raz pierwszy powinno być zlecone i wykonane po pierwszej wizycie u lekarza, czyli do 10 tygodnia ciąży, ale moja sugestia jest taka - najlepiej TSH oznaczyć już przed pierwszą wizytą w 6-8 tygodniu, aby mieć wynik już ze sobą na wizycie dzięki czemu przyśpieszy się ewentualne wykrycie problemu.
- U zdrowych kobiet przed ciążą i bez zwiększonego ryzyka na podstawie wywiadu zgodnie ze standardami lekarz nie skierowuje na oznaczanie wolnych hormonów czy przeciwciał przeciwtarczycowych. Dopiero jak pierwszy wynik TSH wyjdzie nieprawidłowy, czyli powyżej 2-2,5 mIU/l lekarz ma poszerzyć diagnostykę w kierunku autoimmunizacyjnego zapalenia tarczycy za pomocą oznaczenia antyTPO, antyTG czy antyTRAb (jeśli się podejrzewa Gravesa-Basedowa) oraz ewentualnego wykonania USG tarczycy.
- JEDNAK! Lekarz zazwyczaj zleci wykonanie dodatkowych badań już na pierwszej wizycie, jeśli przed ciążą miałaś wykrytą niedoczynność (o różnym podłożu, jak było to w mojej sytuacji) lub nadczynność i/lub jeśli stosujesz/stosowałaś leki (Letrox, Euthyrox itd.)
- DODATKOWO! Lekarz zazwyczaj ma zlecić wykonanie dodatkowych badań już na pierwszej wizycie, jeśli z wywiadu wynika, że kobieta ma zwiększone ryzyko wystąpienia zaburzeń w pracy tarczycy. Do grupy ryzyka należą kobiety:
- z leczoną nadczynnością lub niedoczynnością tarczycy o różnym podłożu przed ciążą;
- z chorobami tarczycy lub innymi nie związanymi z tarczycą chorobami autoimmunizacyjnymi w wywiadzie rodzinnym;
- jeśli kobieta przed ciążą chorowała na choroby autoimmunizacyjne inne niż Hashimoto czy Gravesa-Basedowa, np. bielactwo, reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń, cukrzyca typu 1 itd.;
- z przebytym poporodowym zapaleniem tarczycy;
- z przebytą operacją tarczycy;
- z przebytym poronieniem czy porodem przedwczesnym;
- z obecnością wola;
- z obecnością objawów, które sugerują zaburzenia czynności tarczycy w tym z nadciśnieniem tętniczym, niedokrwistością, hipercholesterolemią i hiponatremią;
- z przebytym napromienieniem głowy lub szyi.
⮜ Poprzedni artykuł
Zastosowanie produktów z konopi indyjskich w sporcie
Następny artykuł ⮞