Telefony komórkowe a ryzyko zachorowania na raka
07
Lut
2019
Autor: Michal Zywiecki
Przeczytano: 135
Komentarze: 0
Ostatnio w internecie i telewizji coraz więcej pojawia się informacji mówiących o szkodliwości telefonów komórkowych czy sieci telekomunikacyjnych. Ludzie zaczynają masowo wyłączać swoje telefony na noc, czy urządzenia emitujące fale elektromagnetyczne z obawą o swoje zdrowie.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że opowiadają o tym osoby, niemające zielonego pojęcia o tym jak działają te urządzenia, czym są częstotliwości i jeszcze wiele innych rzeczy technicznych z tym powiązanych. Ludzie, którzy o tym piszą nie rozumieją, że istnieją różne typy promieniowania i tego jak WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) klasyfikuje telefony komórkowe czy Wi-Fi. Należy wiedzieć, że istnieją dwa rodzaje promieniowania.- Jonizujące - te, które większość ludzi myśli jak się używa słowa ‘promieniowanie’ - te szkodliwe,
- Niejonizujące - czyli takie, które nie może zrywać wiązań chemicznych - czyli nie jest dla nas teoretycznie szkodliwe.
Szybkie spojrzenie badania!
W 2018 wyszło badanie na szczurach, które pokazało, że wysoka ekspozycja na promieniowanie o częstotliwości radiowej może powodować raka. Jest to badanie cytowane przez masę ludzi. Samo badanie jest opisane na ponad 400 stron, ma kilka publikacji w różnych magazynach, ale jak się dokładnie przyjrzymy badaniu i temu co mówią o nim sami naukowcy (a tego już niektóre publikacje nie podają, bo lepiej siać panikę):“Poziomy i czas trwania narażenia na promieniowanie o częstotliwości radiowej było znacznie większe niż te, z którymi ludzie spotykają się na co dzień, nawet Ci, co są w górnej granicy użytkowania telefonów czy innych urządzeń. Tak więc odkrycia w naszym badaniu nie powinny być bezpośrednio ekstrapolowane na użycie telefonu komórkowego czy innych urządzeń przez człowieka” - John BucherMyślę, że cytat nie wymaga komentarza. Jednak jak spojrzymy dalej, John kontynuuje swoją wypowiedź i dalej mówi:
"Intrygującą częścią tego rodzaju nowotworów, które widzieliśmy, były podobne do nowotworów odnotowanych od dłuższego czasu w niektórych badaniach epidemiologicznych u użytkowników telefonów komórkowych z dużymi obciążeniami ... Oczywiście, były to nerwy w uchu i obok mózgu, ale typy nowotworów były takie same, jak widzieliśmy w sercu." - John BucherTakże, wiadomo, że nic nie wiadomo. To, że akurat pojawiły komórki rakowe w niektórych miejscach, nie różniły się one niczym w stosunku do komórek rakowych w innych częściach ciała u innych ludzi. Wnioski wyciągnijcie sami, mam nadzieję, że czytają to ludzie myślący. Co ciekawe, to badanie było na szczurach, ale warto zauważyć jeszcze parę rzeczy z tym związanych:
- Tak jak sami badacze mówili, był to bardzo ekstremalny test. Korzystano w częstotliwości używanych w sieciach 2g oraz 3g, ale moc tych częstotliwości znacznie przewyższała to co może dać nam telefon. Ba, moc tego promieniowania była dużo większa niż dozwolone maksimum bezpieczeństwa.
- Promieniowanie wydaje się, że wpływało na serca szczurów, ale TYLKO samców. Samice szczurów wykazały uszkodzenia tkanki serca, ale bez żadnych guzów. Natomiast u myszy nie wykryto żadnych uszkodzeń. Tutaj można wywnioskować, że w grę wchodzą także inne czynniki, takie jak genetyka czy jeszcze inne selektywne czynniki,
- naukowcy patrzyli pod względem ‘jakiegokolwiek raka’ - to może oznaczać, że na końcu wynik był fałszywie pozytywny. Mimo, że któryś z gryzoni dostał raka, nie było można przewidzieć, że to z powodu promieniowania,
- co ciekawe, szczury, które ‘dostały raka’ żyły dłużej oraz miały zmniejszone ryzyko choroby nerek,
- We wszystkich grupach szczurów, wskaźnik przeżywalności BYŁ WYŻSZY u szczurów narażonych na ekspozycję promieniowania niż w grupie kontrolnej bez promieniowania - huh ;),
- guzy stwierdzono u 4 szczurów także w jednej z grup kontrolnych - było to więcej niż w grupach poddanych promieniowaniu,
- w jednej z grup, w której jeden więcej szczurów rozwinął się guz w porównaniu z grupą kontrolną, nie była grupą narażoną na najwyższe dawki. Nie ma wyraźnej zależnej od dawki zależności między ekspozycją na promieniowanie częstotliwością radiową, a rozwojem raka.
Co na to wszystko największe, niezależne instytuty zdrowia?

WHO a problemy zdrowotne…
Wyłączam na noc telefon i śpię lepiej…
Jasne, takich argumentów jest pełno. Jak się nie wyłączy dźwięków na noc, to sygnały sms, czy powiadomienia z facebooka czy instagrama mogą powodować zaburzenia snu - wtedy wyłączenie telefonu czy wyciszenie go, ma jak największy sens.No to jak? Jest się czego bać?
Zastanówmy się dlaczego więc nadal nie ma związku epidemiologicznego? Jeśli telefony komórkowe, albo stacje nadawcze mogłyby powodować raka, powinno być łatwo wykazać statystyczny wzrost ryzyka zachorowania na raka wśród dowolnej liczby zawodów, w których narażenie na działanie fal radiowych jest częścią pracy. Podobnie jak technicy radiolodzy, inżynierowie telewizyjni, a właściwie każdy, kto kiedykolwiek spędził czas na dużej łodzi z marynarkami wojennymi, miałby większe ryzyko zachorowania na raka. Dosłownie istnieje ogromny zestaw danych z ostatnich 100 lat i według najlepszej wiedzy nie ma żadnego związku między pracą w okolicach promieniowania o częstotliwości radiowej o wysokiej mocy a rakiem. Prawda jest taka, że jesteśmy narażeni na promieniowanie elektromagnetyczne, niezależnie od tego gdzie się znajdujemy. Trzeba pamiętać, że dookoła nas wszędzie fale elektromagnetyczne sobie ‘pływają’, sąsiad też ma dużo takich urządzeń, a do tego, to, że wyłączycie telefon, nie oznacza, że sygnał ze stacji nadawczej do was nie dotrze i uniknięcie jakimś cudem ‘promieniowania’… Na ten moment nie ma żadnych badań potwierdzających szkodliwość powyższych rzeczy na zdrowie. Ogólna zgoda jest taka, że ilość / intensywność promieniowania z telefonów czy innych podobnych urządzeń, na które normalnie narażeni są ludzie w codziennym życiu, po prostu nie wystarcza, aby spowodować długotrwałe konsekwencje dla zdrowia. Naukowcy jednak zostawiają furtkę, bo nigdy nie można być pewnym, badania trwają, a jak się pokażą nowe, świadczące o tym, że coś może być szkodliwe, to na pewno wszędzie o tym będą gadać i pisać. Na ten moment głosy te docierają głównie od szamanów i ludzi, którzy nadinterpretują niektóre z badań.
⮜ Poprzedni artykuł
Boswellia Serrata - korzyści płynące z suplementacji.
Następny artykuł ⮞